Referendum popierające Brexit. Tradycyjny głos z zagranicy.

Chociaż całym sercem byłem przeciwny wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, prognozy astrologiczne moich zagranicznych znajomych były jednoznaczne: będzie Brexit. Na tyle jednoznaczne, że postanowiłem pierwszy raz udać się do bukmachera. Wygrałem.

Rozpocząłem wakacje, więc ponownie mogę intensywniej zająć się astrologią. Czytelnicy poparli mój pomysł podsumowania zagranicznych predykcji dotyczących Brexitu, co niniejszym czynię 🙂

 

Ingres Słońca do Barana

Horoskop stawiany na wejście Słońca do znaku Barana stanowi podstawę prognozy rocznej w astrologii tradycyjnej. Z szczegółami techniki można zapoznać się dzięki książkom tłumacza, Benjamina Dykesa: „Astrology of the World II: Revolutions & History” oraz „Bonatti on Mundane Astrology”. Bardziej współczesny współczesny tekst źródłowy dostępny jest on-line: Astrology restored (skan oryginału od strony 213 [s. 130 pliku] oraz przepisane&opracowane).

Peter Stockinger w marcowym artykule zatytułowanym „Aries Ingress of the Sun 2016 for UK and USA” oraz Sharon Knight „Brexit – In or out? What does the Astrology indicate?” opisali ten horoskop, a kilka słów jako ostatni przed ogłoszeniem wyników dodał Wade Caves. Właściwie pierwsze głosy o tym ingresie pochodzą już z poprzedniego roku.

Ingres Słońca do Barana 2016 (Londyn)

Ingres Słońca do Barana 2016 (Londyn)

Zgodnie z regułami, jeżeli ascendent horoskopu rocznego znajduje się w znaku stałym, nie ma konieczności analizowania horoskopów kolejnych pór roku. Tak się dzieje w tym przypadku – ascendent londyńskiego horoskopu ingresu Słońca do Barana znajduje się w stałym Wodniku. Zagraniczni astrolodzy nie są zgodni co do Władcy Roku – jest nim Mars (Peter Stockinger) lub Saturn (Sharon Knight i Birchfield). Jak zauważył William Ramsey (XVII w.): poprzez Władcę roku znana jest kondycja całego narodu, ludzi, a właściwie wszystkich rzeczy mających się zdarzyć w tym czasie. [Astrology restored, s. 231]

Peter Stockinger na Władcę roku wybrał Marsa – planetę kątową (w obrębie 3 stopni od MC) władającą IX domem. Na tej podstawie osądził, że dominującymi tematami tego roku dla Wielkiej Brytanii będą konflikty, spory i podziały. Do podobnych wniosków doszła Sharon Knight, która mimo że na Władcę roku wybrała Saturna, również zwróciła uwagę na koniunkcję Marsa z Medium Coeli, która ma jej zdaniem oznaczać rewoltę i spory. Dodatkowym argumentem jej zdaniem jest sierpniowa koniunkcja Marsa i Saturna wypadająca blisko MC ingresu (w ludzkiej części Strzelca). Nie bez znaczenia ma być położenie Księżyca – sygnifikatora zwykłych ludzi – w Lwie, znaku królewskości i suwerenności. To dobrze reprezentuje chęć oderwania się od UE na rzecz wzmocnienia własnej monarchii. Wade Caves opisał koniunkcję Marsa z Medium Coeli jako rozłam rządu. Wade zinterpretował aplikacyjną kwadraturę pomiędzy Jowiszem (władca X domu, rząd) a Saturnem (władca I domu, ludność) jako zakwestionowanie i rozwiązanie dotychczasowej struktury władzy.

PS Mars znajduje się dokładnie na ascendencie w horoskopie rocznym stawianym na Orlando – miejsce największej w historii USA strzelaniny.

 

Poprzedzająca syzygia

Syzygia poprzedzająca referendum

Syzygia poprzedzająca referendum

Znajomy astrolog z Włoch w swojej analizie „Brexit or not Brexit:that is the question” skupił się przede wszystkim na poprzedzającej głosowanie (a zarazem nową porę roku) pełni Księżyca. Ocenił on, że podstawowym władcą syzygii jest Merkury, ponieważ włada on ascendentem, medium coeli oraz Słońcem. Drugorzędny wpływ dodaje strzelcowy Saturn, który włada termami i troistością, w których przebywa Słońce. Merkury jest w koniunkcji z Aldebaranem i aplikuje do wspomnianego malefika.

Choć to nie horoskop zaćmienia, nic nie stoi na przeszkodzie, by zapoznać się z ptolemejskim opisem Merkurego jako władcy takiego typu horoskopu:

Powoduje również zdarzenia związane z zasadami kapłaństwa, czcią oddawaną bogom oraz dochodami królewskimi, zachodzące z czasem przemiany zwyczajów i obyczajów – zgodnie z mieszaniną wpływów, jaką każdorazowo współtworzy z innymi planetami.

Klaudiusz Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, s. 128

Angielskie tłumaczenie tego fragmentu mówi dodatkowo o zmianach w prawach (changes in customs and laws), co w połączeniu ze znaczeniem Aldebarana i Saturna skłoniło astrologa do wydania werdyktu za Brexitem. Notabene, od połowy maja 2016 przez kolejne 5 miesięcy (z nasileniem w lipcu i sierpniu) działa horoskop zaćmienia Księżyca z września 2015 roku.


Horoskop głosowania

Horoskop rozpoczęcia głosowania

Horoskop rozpoczęcia głosowania

Wielu astrologów postanowiło oprzeć swoje predykcje o horoskop otwarcia urn. Chociaż sam jestem póki co sceptyczny wobec tego typu horoskopów, bo koncepcja za nimi stojąca jest moim zdaniem słaba, relacjonuję ich tok myślenia.

Mark Cullen interpretował ten horoskop z założeniem, że dom I oznacza status quo a dom VII zmianę (podobnie jak w horariuszach o przeprowadzkę). Jego zdaniem horoskop ten wyraźnie przemawia za Brexitem. Na wstępie zauważa, że osie znajdują się w kardynalnych znakach (niezwłoczne zmiany), by następnie przytoczyć wiele argumentów wynikających ze związków Księżyca z domem zmian (siódmym):

  • Księżyc władany jest przez władcę siódmego domu;
  • Księżyc przebywa w siódmym domu;
  • jedynym aspektem Księżyca tego dnia jest sekstyl z władcą siódmego domu.

Mark Cullen zwrócił uwagę na retrogradację obu władców siódmego domu – Saturna (domicyl) i Marsa (wywyższenie). Z jednej strony ruch wsteczny reprezentuje powrót do stanu poprzedniego (sprzed wejścia do UE), z drugiej zaś – na którą zwrócił uwagę szkocki astrolog – może oznaczać opóźnienia związane z procedurą wyjścia ze struktur UE lub ich niespodziewany przebieg. Obie planety znajdują się w pomyślnym domu piątym, co stanowi kontrę do Jowisza (poprzez wywyższenie włada ascendentem), który nie dość, że na wygnaniu to jeszcze w domu upadającym.

Mark zauważył, że silne znaczenie Saturna w tym horoskopie (dodatkowo przebywającego w 10. znaku od Punktu Fortuny; Księżyc w niekorzystnym 12. znaku) dobrze oddaje fakt, że to osoby starsze i biedniejsze będą miały przewagę w głosowaniu/głosują za wyjściem (siódmy dom). Potwierdza to Telegraph.

Wade Caves jako pozostanie w UE przyjmuje dom IV. Jego władczyni – spalona w XII domu Wenus – równie jasno pokazuje, że ta opcja jest mało możliwa.

 

Horoskopy horarne

To one popchnęły mnie ostatecznie do bukmachera.

horoskop1

Pierwszy horoskop pochodzi z zamkniętej grupy, dlatego nie będę pokazywał go w całości. Osoba pytająca nie mieszka w Wielkiej Brytanii, dlatego sprawa dotyczy IX domu (zagranica) a zatem Marsa. Zaproponowana interpretacja była bardzo prosta: Mars wraca do swojego domicylu, czyli podniesie się poziom suwerenności Wielkiej Brytanii, a zatem do Brexitu dojdzie. Odbyła się gorąca interpretacja, która planeta reprezentuje UE, ale ostatecznie przystano, że prawdopodobnie Jowisz, czyli planeta sprawująca aktualnie władzę nad Marsem oraz będąca nienawidzona przez Księżyc (elektorat). Tenże zresztą separuje od Jowisza, co dodatkowo wspiera osąd, że dojdzie do Brexitu.

Wielka Brytania jako retrogradujący Mars wystąpiła również w horoskopie stawianym przez jej mieszkańca.

 

Solariusze, tranzyty i inne techniki predykcyjne

Artykułów skupiających się na analizie tranzytów do horoskopów istotnych polityków oraz różnych horoskopów państwa czy UE było wiele. Bardzo wiele. Tak dużo, że nie byłbym w stanie przedstawić tu wszystkich obserwacji astrologów. By zamknąć temat, spójrzmy jedynie na solariusz Davida Camerona – czołowego polityka opowiadającego się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

Solariusz 2015/2016 Davida Camerona

Solariusz 2015/2016 Davida Camerona

Upadek. Słowo klucz tego horoskopu, bowiem zarówno władca ascendentu i władca MC znajdują się w upadku – co reprezentuje duże kłopoty związane z karierą w tym roku. Tak, aplikacyjna kwadratura władcy X domu do Saturna potwierdza to stwierdzenie. Dużą rolę w tym roku odgrywa też Mars: jest profekcyjnym władcą roku (profekcyjny ascendent w Skorpionie) a solariuszowy ascendent wypada na urodzeniowym Marsie. W horoskopie urodzeniowym włada on VII domem (otwarci wrogowie) i przebywa w XI domu (przyjaciele, koalicja). Jak zauważył Mark Cullen, w tym roku odszedł od niego wieloletni, bliski przyjaciel Michael Gove, który postanowił wesprzeć ruch głosujący za Brexitem. Zwróciłbym uwagę również na jego rodzeństwo w tym roku (władca ascendentu na wierzchołku 3. domu; Mars). Nie da się nie wspomnieć o tym, że solariuszowe stellum w Pannie wypada na XII dom horoskopu urodzeniowego Camerona. Cóż, sam nawarzył piwa, to musi je teraz wypić.

Reklamy

Almuten – czym jest?

Almuten, czyli arabski al-mubtazz lub mubtazz, po polsku oznacza zwycięzcę. Nim przejdę do wytłumaczenia, jak go wyznaczyć i co z niego wynika, przyjrzyjmy się, co na ten temat miał do powiedzenia Ptolemeusz.

Również planety spowinowacone są ze znakami zodiaku poprzez tak zwane domy, trójkąty, wywyższenia, rewiry i tak dalej.

Klaudiusz Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, s. 88

Jak wielokrotnie podkreślałem w różnych miejscach, astrologia tradycyjna bardziej niż na znakach zodiaku skupia się na planetach. Każdy fragment znaku zodiaku jest spowinowacony lub na swój sposób władany przez kilka planet. W księdze trzeciej Ptolemeusz podaje:

ciała niebieskie mają tytuł do władania tym stopniem [znaku zodiaku – przyp. mój] zgodnie z ogólnymi zasadami wyznaczania władztwa, uwzględniającymi pięć następujących godności: trójkąt, dom, wywyższenie, rewir, faza [względem Słońca] lub układ wzajemny – to znaczy na podstawie tego, czy rozpatrywany punkt znajdzie się w jednej, kilku bądź wszystkich owych relacjach w stosunku do [ciała], które ma nim władać.

Klaudiusz Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, s. 143)

Jak dalej podaje koryfeusz astrologii, jeśli uda nam się znaleźć jedno [ciało niebieskie] skupiające wszystkie te [godności] lub przynajmniej większość z nich (ibid.), to ta planeta niepodzielnie włada danym fragmentem zodiaku. Ptolemeusz uznaje, że planeta może władać (mieć godność) nad danym elementem horoskopu poprzez:

  • władanie znakiem (jak Mars Baranem);
  • wywyższenie w danym znaku (jak Słońce w Baranie);
  • władanie troistością, do której należy dany znak zodiaku (jak Słońce i Jowisz Baranem);
  • władanie termami (jak Jowisz pierwszymi sześcioma stopniami Barana);
  • tworzenie aspektu.

Każda z tych godności była dla niego równoważna.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by poszukać planetę dzierżącą władztwo nad kilkoma elementami horoskopu jednocześnie. W ten sposób zbliżamy się do wyznaczania sygnifikatora dowolnego tematu w horoskopie. Ptolemeusz wpływ zaćmienia oceniał przede wszystkim na podstawie planety, która ma największą liczbę godności w zodiakalnym miejscu zaćmienia i następującego po nim punktu osiowego.

Władztwo jednej spośród planet ustala się tak oto: za dzierżącą jedyne władztwo zostanie uznana ta, która ma najwięcej związków z oboma wymienionymi miejscami (…) ze względu istotne wzajemne układu, a także ze względu na władanie domami, trójkątami, wywyższeniami lub rewirami. (ibid., s. 123)

Jeżeli nie da się wyznaczyć jednego władcy dla obu analizowanych punktów horoskopu:

należy uwzględnić łącznie te [planety], które (spośród wymienionych) mają więcej tytułów do powinowactwa z oboma tymi punktami (…).

***

Powszechne dzisiaj rozumienie almutenu powstało w IX wieku dzięki wkładowi arabskich/perskich astrologów. Godności zhierarchizowano za pomocą systemu punktowego. Almutenem danego elementu horoskopu jest ta planeta, która otrzyma najwięcej punktów. Niezwykle pomocne jest korzystanie z tablic astrologicznych.

Godności podstawowe
władca domicylu 5
władca przez wywyższenie 4
władca troistości 3
władca term 2
władca dekanatu 1

Przykład?

Planeta/oś/punkt arabski położone na 5° Wagi w horoskopie dziennym będą władane przez:

  • Saturna (+4 punkty za wywyższenie, + 3 punkty za władanie troistością znaków żywiołu powietrza, +2 punkty za władanie termami od 0° do 6° Wagi),
  • Wenus (+5 punktów za władanie domicylem),
  • Księżyc (+1 punkt za władanie dekanatem).

Najwięcej punktów, bo aż 9, zdobył Saturn, zatem to ta planeta jest almutenem 5° Wagi. Do powyższej listy większość autorów, zwłaszcza późniejszych, dodałaby Merkurego i Jowisza, jako drugiego i trzeciego władcę troistości (+3 punkty według większości autorów). Kwestia trzeciego władcy troistości jest wyjątkowo kontrowersyjna.

Część autorów przedkłada używanie almutenów nad używanie zwykłych władców znaku. Dla każdego punktu horoskopu (wierzchołków domów, planet, punktów arabskich) wyliczają oni almuteny i to nimi posługują się w trakcie analizy horoskopu. Moim zdaniem to nadużycie, natomiast z pewnością dobrą praktyką jest równoległa analiza władcy (poprzez znak) i almutenu analizowanego elementu horoskopu, zwłaszcza gdy ten pierwszy go nie aspektuje lub jest w fatalnej kondycji. Inni autorzy zupełnie odrzucają koncepcję punktowania godności; do takich należy jeden z praktyków astrologii hellenistycznej, który swoje wątpliwości opisał w artykule Dignity: The Biggest Problem with Late Traditional Astrology.

Praktycy astrologii średniowiecznej chętnie posługują się almutenami tematycznymi (złożonymi), które wyznacza się poprzez znalezienie planety mającej najwięcej godności w jednocześnie kilku lub kilkunastu elementach horoskopu związanych z analizowanym tematem. Najwięcej miejsca temu tematowi poświęcił w swoim podręczniku ’Umar al-Tabari, ale metoda ta była wykorzystywana też przez Bonattiego, Johannesa Schoenera i innych. Więcej o tym w kolejnych notatkach! 🙂

Rys psychologiczny Jana Lechonia, czyli co astrologia tradycyjna ma do powiedzenia o kondycji duszy

Panuje bardzo powszechne przekonanie, że współczesna astrologia humanistyczna ma monopol na możliwość analizy psychiki właściciela horoskopu. Tak jednak nie jest. Mimo, że nasz polski rynek astrologiczny nie jest tak bogaty, jak niemiecki czy angielski, nie możemy narzekać: w 2012 roku Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego wydało Czworoksiąg Klaudiusza Ptolemeusza, a Polskie Towarzystwo Astrologiczne rozpoczęło tłumaczenie i wydawanie książek w ramach Biblioteki pod redakcją Piotra Piotrowskiego (do dzisiaj przybyły w związku z tą działalnością cztery książki!).
Wrócę jednak do pierwszej ze wspomnianych pozycji – Czworoksięgu (Τετράβιβλος) – jest to esencjonalny materiał traktujący o astrologii tradycyjnej, lektura obowiązkowa dla adeptów tej gałęzi Sztuki królewskiej. W rozdziale czternastym księgi trzeciej (O cechach duszy) znajduje się rzetelnie, choć niewyczerpująco, zaprezentowany opis metody analizy horoskopu pod kątem charakteru.

Horoskop urodzeniowy Jana Lechonia dane: 13.03.1899, godz. 7:00, Warszawa źródło: Baza horoskopów Polskiego Towarzystwa Astrologicznego

Horoskop urodzeniowy Jana Lechonia
dane: 13.03.1899, godz. 7:00, Warszawa
źródło: Baza horoskopów Polskiego Towarzystwa Astrologicznego

Ptolemeusz rozróżnia dwie części duszy: rozumną i myślącą, którą przyporządkowuje Merkuremu, oraz postrzegającą i nierozumną, o której charakterze można wnioskować na podstawie Księżyca i planet go aspektujących.

W horoskopie Jana Lechonia oba sygnifikatory znajdują się w Baranie, który nie sprzyja żadnemu z nich – oba są w tym znaku peregrynami1. Wszystkie 3 planety związane z kondycją duszy (Merkury, Księżyc oraz ich władca – Mars) znajdują się w położeniu wieczornym (osobiście używam zwykle wyrazu okcydentalny, tutaj jednak zachowałem wierność słownictwu używanego przez tłumacza Czworoksięgu), co według Ptolemeusza czyni:

(…) bystrymi z natury i roztropnymi, lecz o niezbyt dobrej pamięci, ani też gorliwymi czy pracowitymi, za to zdolnymi do wnikliwego badania spraw tajemnych i dociekania tego, co niewidzialne (…)

K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 177

Trudno mówić wprost o braku pracowitości, ze względu na zaangażowanie Lechonia w wiele aktywności społecznych, jednak w trakcie lektury Dzienników, czytelnik często napotyka się na wpisy typu:

Dzisiaj było znacznie lżej rano, po południu zaś po prostu chłodno, co się zdawało jakimś cudem po wczorajszym piekle. Mimo tego nic nie napisałem. Powód: lenistwo.

Jan Lechoń, Dziennik, t. II, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 474

Pomijając to, że dociekanie tego, co niewidzialne jest po prostu zajęciem niejednego poety, trzeba również wspomnieć o tym, że Dzienniki obfitują w opisy snów Lechonia. Zdawał sobie sprawę z możliwości samopoznania poprzez ich interpretację.

Dziwny jakiś sen, którego tylko fragmenty pamiętam. Emil Breiter, który zginął rozstrzelany przez Niemców, śnił mi się w jakichś bardzo optymistycznych okolicznościach. Rano miałem te majaczenia w pamięci – ale do wieczora wszystko z niej uciekło. Nie myślę, aby to było freudowskie zapomnienie. Po prostu zwykłe.

Jan Lechoń, Dziennik, t. I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 86

Na uwagę zasługuje również wpis z 12 października 1950 roku:

(…) Stasia Nowicka uważa, że moim talizmanem jest ametyst i wczoraj przez telefon namówiła Felicję Jordanową, aby mi dała taki talizman w prezencie. Talizman nie talizman, ale nawet półszlachetne kamienie mają w sobie coś mistycznego, jakiś frapujący urok, jakieś życie. Bardzo się cieszę i pieszczę tym prezentem. (…)

Jan Lechoń, Dziennik, t. I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 430

Wspomniane planety (Merkury, Księżyc i Mars) zajmują również położenie wschodnie2, co według Ptolemeusza oznacza, że:

(…) czynią duszę miłującymi wolność, prostymi, niezależnymi, silnymi, bystrymi z natury, żywymi i szczerymi (…)

K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 176

Umiłowanie wolności przypisuje się także znakom kardynalnym, jednak ich charakterystyki na próżno szukać u Ptolemeusza. Guido Bonatti, włoski astrolog żyjący w trzynastym wieku, w swoim obszernym traktacie astrologicznym, napisał3, że obecność omawianych sygnifikatorów w znakach kardynalnych czyni właścicieli takich horoskopów lubiącymi pobyt w miastach, chętnymi do przebywania wśród innych ludzi, komunikowania i zrzeszania się z nimi oraz przyczynia się do dążenia takich osób do bycia uznanymi. Stanisława Nowicka wspominała słowa Lechonia, który zwierzał się jej: „A ja bez miasta żyć nie potrafię. Dla mnie to narkotyk. Muszę słyszeć gwar, ruch, obserwować spotykane typy na ulicy i kawiarniach.”4 Jan Lechoń był, zgodnie z charakterystyką znaków kardynalnych, osobą aktywną medialnie – współpracował z radiem Głos Ameryki, później przede wszystkim Radiem Wolna Europa – najczęściej w formie brania udziału w dyskusjach i pogadankach na tematy związane z kulturą i literaturą. Był także współzałożycielem „Tygodniowego Przeglądu Literackiego Koła Pisarzy z Polski” oraz Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce.

Zgodnie z procedurą proponowaną przez Ptolemeusza, należy rozważyć, czy Mars, który sam obejmuje władztwo nad duszą, położony jest w horoskopie korzystnie czy też nie. W horoskopie urodzeniowym Jana Lechonia znajduje się on w Raku – znaku swojego upadku, zaś jego esencjonalną siłę trochę wzmacnia przebywanie w znaku troistości, którego jest nocnym władcą5. Usytuowanie planety w upadku (znak opozycyjny do wywyższenia) wiąże się ze stanami depresji.

Spełniona jest również jedna z dwóch reguł6 Abū Bakra – Merkury w XII domu, zaś dom pierwszy jest domicylem Marsa – osoba taka zawsze ma mieć negatywne myśli i złośliwie wypowiadać się o innych (to także wyraz niezależności i szczerości przypisywany położeniu wschodniemu). Faktycznie, tak było. Lechoniowi przez wiele lat towarzyszyły stany depresyjne, które zresztą przyczyniły się do popełnienia samobójstwa. Jednocześnie był on znany ze swoich zgryźliwych komentarzy na temat polskich poetów…

Zdumiewające, że ten poeta [Staff] tak pełen sztuki, taki majster i smakosz – nie obronił się od różnych młodopolskich, gwarowych, Miriamowych okropności, i że pisał też rzeczy bezwstydnie rozchełstane.

Jan Lechoń, Dziennik, t. I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 311

Wreszcie, wrodzoną zgryźliwość można także przypisać sygnifikatorowi zachowania (ang. Significator/Lord of Manners), którym byłby, zgodnie ze wskazówkami Johna Partridge’a z Mikropanastronu, Księżyc ze względu na obecność w I domu lub do pięciu stopni powyżej osi ascendentu. Jako, że jest to jednak Światło, miano Władcy zachowania przypada jego dyspozytorowi – maleficznemu Marsowi – który nie odbiera korzystnych aspektów od benefików.

Pierwszą próbę samobójczą Jan Lechoń podjął w marcu 1921 roku (miesiąc przed zaćmieniem Słońca w kwadraturze do urodzeniowej pozycji Marsa) poprzez spożycie dużej dawki weronalu – środka nasennego. Drugą, tym razem udaną, próbę samobójczą podjął 35 lat później.

Solariusz Jana Lechonia na rok 1956-1957 Dane: 13.03.1956, godz. 2:16:46, Warszawa (nierelokowany)

Solariusz Jana Lechonia na rok 1956-1957
Dane: 13.03.1956, godz. 2:16:46, Warszawa (nierelokowany)

W solariuszu na rok, kiedy ponownie postanowił targnąć na swoje życie, sygnifikatorami duszy, wedle wskazówek Abu Ma’shara, były:

  • Saturn (władca roku i godziny planetarnej),
  • Mars (władca term dyrekcyjnego ascendentu i hylegu),
  • Jowisz (władca firdarii oraz ascendentu solariusza).

Od kondycji wszystkich trzech planet w horoskopie urodzeniowym i solariuszu będzie zależała, według Abu Ma’shara, kondycja ducha/duszy w tym roku. Wszystkie te planety znajdują się poza swoją sektą7 – planety dzienne (Jowisz i Saturn) znajdują się w tym horoskopie nocnym nad horyzontem, choć powinny być pod nim. Mars, który jest planetą nocną, w powyższym solariuszu znajduje się wbrew regułom pod horyzontem.

Saturn, położony w horoskopie urodzeniowym w domu upadającym – IX, tworzy w nim tylko jeden aspekt – kwadraturę z dwunastodomowym Słońcem i Punktem Ducha. Wielki malefik był profekcyjnym władcą roku także w trakcie pierwszej próby samobójczej w 1921 roku. W solariuszu na rok popełnienia samobójstwa jest on w domu XI w kondycji gorszej niż w natywniku: w retrogradacji i poza swoimi termami, zaś jego jedynym aspektem jest kwadratura z Merkurym, będącym w znaku upadku i na wygnaniu. Podaje się, że prawdopodobnym motywem popełnienia samobójstwa, było represjonowanie (Saturn) Lechonia przez część polskiej społeczności (dom XI) z powodu jego odmiennej orientacji seksualnej, z której obecnością zresztą sam sobie nie radził.

Mars, dyspozytor sygnifikatorów duszy horoskopu urodzeniowego, który już w radiksie wskazywał na stany depresyjne poprzez obecność w znaku swojego upadku oraz władał natalnym I (jakość życia) i VIII (śmierć) domem, w solariuszu odgrywa ważną rolę dzięki położeniu w jednocześnie I domu i profekcyjnym znaku wschodzącym horoskopu urodzeniowego. Mimo że znajduje się on w znaku swojego wywyższenia, to tworzy on w solariuszu koniunkcję z mgławicą w konstelacyjnej głowie Strzelca, co może zwiastować między innymi wypadki i drastyczną śmierć.

Jowisz, który w zarówno horoskopie urodzeniowym i solariuszu znajduje się w VIII domu i retrogradacji, ma niekorzystne położenie urodzeniowe – peregrynuje w Skorpionie.

Jak widać, wszystkie trzy sygnifikatory świadczące o kondycji duszy w roku popełnienia samobójstwa są mniej lub bardziej osłabione i podkreślają tematykę VIII domu. 8 czerwca 1956 roku Jan Lechoń targnął na swoje życie – wyskoczył z wysokiego piętra hotelu w Nowym Jorku i zginął na miejscu.

Konkluzje.
Powyższy przykład dowodzi, że również astrolodzy praktykujący w nurcie tradycyjnym posiadają stosowne narzędzia do opisu psychiki, motywacji i zachowania właściciela horoskopu. Metoda wskazana przez Ptolemeusza ma jednak swoje ograniczenia. Nie daje on konkretnych wskazówek, co robić, gdy Księżyc i Merkury w horoskopie urodzeniowym władane są przez różne planety czy zajmują różne położenie w stosunku do Słońca (poranne / wieczorne) lub osi horoskopu (wschodnie / zachodnie). W analizie radiksu w tym duchu przydatna jest również umiejętność określenia chociażby temperamentu (autorzy wskazują na jego związek z rodzajem snów) oraz sygnifikatora/władcy zachowania. W tradycyjnych tekstach opisywane są również metody prognostyczne, które mogą wskazywać na dynamiczne zmiany w kondycji psychiki właściciela horoskopu, jednak nie odgrywały one kluczowej roli dla prognostyków, dlatego opisy spotykane są zazwyczaj jakby przy okazji, nie zaś jako oddzielne rozprawy czy rozdziały traktatów.

1 W znaku Barana nie znajdują się w swoim domicylu (Mars), egzaltacji (Słońce), troistości (Słońce, Jowisz, Saturn), termach (Merkury znajduje się w termach Jowisza, Księżyc w termach Wenus) ani dekanacie.
2 Położenie wschodnie w stosunku do osi horoskopowych: domy IV, V, VI, X, XI, XII (patrz: K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 75)
3 G. Bonatti, Book of Astronomy, Treatise 9, „On the movable signs” [w:] „Bonatti on Nativities”, The Cazimi Press, Minneapolis, Minnesota 2010, s. 1178
4 S. Nowicka, Ostatni weekend Lechonia [w:] P. Kądziela, Wspomnienia o Janie Lechoniu, Biblioteka „WIĘZI”, Warszawa 2006, s.308-314
5 Władcami trzeciej troistości (przyporządkowanej żywiołowi wody) są: Wenus (wł. dzienny), Mars (wł. nocny) i Księżyc (wł. dodatkowy). Jest to horoskop dzienny, dlatego dobroczynny wpływ nie jest mocny – patrz: E. van Slooten, Klasyczna interpretacja horoskopu, Polskie Towarzystwo Astrologiczne, Warszawa 2013, s. 15
6 Abu Bakr, On the native’s bad thinking [w:] Benjamin N. Dykes, On Nativities II, The Casimi Press, Minneapolis, Minnesota 2010, s. 162
7 P. Piotrowski, Dyrekcje przez troistości. Szczęście i niedola w astrologii średniowiecznej, s. 5-10