Saturn w Strzelcu a praktyka astrologii horarnej

Mirosław Czylek na swoim fanpage’u świetnie zilustrował moje podejście do najpopularniejszych artykułów i wykładów o ingresach planet do kolejnych znaków zodiaku.

Niepokoi Was, że nie zamieściłem, w przeciwieństwie do innych astrologów, diagnozy dotyczącej Saturna w Strzelcu? Niesłusznie. Rzecz tak się ma, że po prostu nie chcę Wam po raz n-ty pisać o „weryfikacjach” związanych z nauczycielami, mądrością, religiami, czy wiedzą, by tworzyć kalki za kalką. Przecież doskonale wiecie, że pisanie o Saturnie w znakach przypomina astrologię gazetową, tyle tylko, że zamiast „horoskopu tygodniowego” mamy dwanaście odcinków, dostępnych w ciągu 28-29 lat.

Z perspektywy astrologii urodzeniowej, czas tranzytu Saturna przez znak Strzelca oznacza pierwszy powrót Saturn dla osób urodzonych 17.11.1985 – 14.02.1988 oraz 10.06.1988 – 12.11.1988. Nie będę jednak tego tematu szerzej rozwijać. Zainteresowanym szczerze polecam artykuł „Five Tips for Interpreting the Saturn Return” Chrisa Brennana i „Saturn Returns and Sect” Lelsy Schalm.

Tematem rzadko poruszanym, a według mnie naprawdę wartościowym, jest realizacja planety w znaku w horoskopach horarnych. Byłoby fantastycznie, gdyby fora dyskusyjne były przestrzenią, w której astrolodzy dzielą się między sobą przykładami rozwiązanych horariuszy i razem uczą się, jak wyglądają i jak zachowują się osoby reprezentowane przez planetę w znaku itd.

Podstawowe godności planet w Strzelcu. Fragment tabeli przygorowanej przez Gregory'ego Rozka dla Polskiego Towarzystwa Astrologicznego.

Podstawowe godności planet w Strzelcu.
Fragment/modyfikacja tabeli stworzonej przez Gregory’ego Rozka dla Polskiego Towarzystwa Astrologicznego

Saturn jest dodatkowym (trzecim) władcą troistości znaków żywiołu ognia, włada termami w przedziale 21°00′ – 25°59′ Strzelca oraz ostatnim dekanatem tego znaku, z czego płynie wniosek, że godnych zachowań osób reprezentowanych przez Saturna, możemy spodziewać się raczej dopiero w pytaniach zadanych w styczniu 2017 roku, kiedy to Saturn będzie w swoich mniejszych godnościach: termach i dekanacie. Dlaczego nie wcześniej, skoro wspomniałem o władaniu troistością? Niedawno natrafiłem na bardzo ciekawą dyskusję na forum SkyScript „Lee Lehman on participating Triplicity rulers, w której nie tylko Lee Lehman, lecz także użytkownicy forum, doszli do wniosku, że dodatkowy władca troistości nie działa w horoskopach horarnych. Oznacza to, że jeżeli jedyną godnością planety w danym znaku zodiaku jest bycie dodatkowym władcą troistości, można pominąć ten fakt i traktować ją jako planetę peregrynującą. Ponadto, jeżeli zastosować opisy gwiazd stałych dane przez Williama Lilly’ego przy okazji omawiania ich koniunkcji z sygnifikatorem usposobienia, warto zwrócić uwagę na koniunkcję Saturna z Antaresem w okolicy 9°59′ Strzelca (druga połowa grudnia 2015). Gwiazda ta ma być podkreślona w przypadku pochopnych, zachłannych i nieustępliwych osób, destruktywnych dla samych siebie przez swój upór. [„Sygnifikator usposobienia. Analiza technik angielskich astrologów okresu renesansu i ich praktyczne zastosowanie”, s. 15]

Bardziej współczesny autor, Ebenezer Sibly (1751 – 1800) na potrzeby zarówno astrologii horarnej i urodzeniowej w swoim „A new and complete illustration of the celestial science of astrology: or, The art of foretelling future events and contingencies” tak oto opisał Saturna w Strzelcu:

Saturn w Strzelcu zwykle daje pełny wzrost, brązowe włosy, ciało bardzo proporcjonalne/stosowne i przyzwoite /conformable and decent/, kompleksję nie bardzo na opak; usposobienie wystarczająco uprzejme, [jednak – przyp. mój] nie kurtuazyjne, ale umiarkowanie skromne, rzadko wylewne, ale trochę choleryczne i w żaden sposób nie zdolne znieść zniewagi, lecz zarazem chcące dobra dla wszystkich, a czasami też skłonne to ustępowania; pochopnie składa takie obietnice, które nie mogą być dogodnie zrealizowane bez szkód; prawdziwie oddany przyjaciel dla swych przyjaciół, litościwy dla wrogów.

***

Saturn, planeta peregrynująca (z pominięciem ostatniego dekanatu Strzelca) w znaku zmiennym, jako sygnifikator finansów lub czyjejś własności nie zapowiada, by były one stabilne i na godnym poziomie.

Planeta ta może także dawać niefortunne werdykty w przypadku pytań dotyczących płodności zadanych w pierwszej połowie października 2015 (od 9.10.2015). W tym czasie Saturn będzie tworzył kwadraturę do Wenus położonej w niepłodnym znaku Panny. Oczywiście należy wziąć pod uwagę kondycję piątego domu i jego władcy, a także aspekty tego ostatniego. Ogólna konfiguracja planetarna jest mniej istotna niż sygnifikatory wynikające z domów horoskopowych.

Richard Saunders (1613 – 1692) uważał, że Saturn jako sygnifikator choroby reprezentuje choroby z nadmiaru przede wszystkim czerwonej żółci, ale też w mniejszym stopniu melancholii (czarnej żółci) i flegmy; choroby niezwykle poważne i trudne do wyleczenia.

0°00′ – 11°59′ Strzelca – gorący w 3°, suchy w 4°
12°00′ – 29°59′ Strzelca – gorący w 4°, suchy w ekstremum 4°

Terapia powinna być jego zdaniem wdrażana w trakcie godziny planetarnej Wenus lub Księżyca, z ascendentem i Księżycem w znakach wodnych. [Richard Sauders, The Astrological Judgement and Practice of Physick, s. 124-125]

Czekam na Wasze komentarze! Dajcie znać, jak w Waszej praktyce realizuje się Saturn w Strzelcu. Jak wyglądają i jak zachowują się osoby przez niego reprezentowane? Gdzie znaleźliście zgubione przedmioty sygnifikowane przez niego w horariuszach? Jak realizuje się jako sygnifikator innych domów?

Reklamy

Almuten – czym jest?

Almuten, czyli arabski al-mubtazz lub mubtazz, po polsku oznacza zwycięzcę. Nim przejdę do wytłumaczenia, jak go wyznaczyć i co z niego wynika, przyjrzyjmy się, co na ten temat miał do powiedzenia Ptolemeusz.

Również planety spowinowacone są ze znakami zodiaku poprzez tak zwane domy, trójkąty, wywyższenia, rewiry i tak dalej.

Klaudiusz Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, s. 88

Jak wielokrotnie podkreślałem w różnych miejscach, astrologia tradycyjna bardziej niż na znakach zodiaku skupia się na planetach. Każdy fragment znaku zodiaku jest spowinowacony lub na swój sposób władany przez kilka planet. W księdze trzeciej Ptolemeusz podaje:

ciała niebieskie mają tytuł do władania tym stopniem [znaku zodiaku – przyp. mój] zgodnie z ogólnymi zasadami wyznaczania władztwa, uwzględniającymi pięć następujących godności: trójkąt, dom, wywyższenie, rewir, faza [względem Słońca] lub układ wzajemny – to znaczy na podstawie tego, czy rozpatrywany punkt znajdzie się w jednej, kilku bądź wszystkich owych relacjach w stosunku do [ciała], które ma nim władać.

Klaudiusz Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, s. 143)

Jak dalej podaje koryfeusz astrologii, jeśli uda nam się znaleźć jedno [ciało niebieskie] skupiające wszystkie te [godności] lub przynajmniej większość z nich (ibid.), to ta planeta niepodzielnie włada danym fragmentem zodiaku. Ptolemeusz uznaje, że planeta może władać (mieć godność) nad danym elementem horoskopu poprzez:

  • władanie znakiem (jak Mars Baranem);
  • wywyższenie w danym znaku (jak Słońce w Baranie);
  • władanie troistością, do której należy dany znak zodiaku (jak Słońce i Jowisz Baranem);
  • władanie termami (jak Jowisz pierwszymi sześcioma stopniami Barana);
  • tworzenie aspektu.

Każda z tych godności była dla niego równoważna.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by poszukać planetę dzierżącą władztwo nad kilkoma elementami horoskopu jednocześnie. W ten sposób zbliżamy się do wyznaczania sygnifikatora dowolnego tematu w horoskopie. Ptolemeusz wpływ zaćmienia oceniał przede wszystkim na podstawie planety, która ma największą liczbę godności w zodiakalnym miejscu zaćmienia i następującego po nim punktu osiowego.

Władztwo jednej spośród planet ustala się tak oto: za dzierżącą jedyne władztwo zostanie uznana ta, która ma najwięcej związków z oboma wymienionymi miejscami (…) ze względu istotne wzajemne układu, a także ze względu na władanie domami, trójkątami, wywyższeniami lub rewirami. (ibid., s. 123)

Jeżeli nie da się wyznaczyć jednego władcy dla obu analizowanych punktów horoskopu:

należy uwzględnić łącznie te [planety], które (spośród wymienionych) mają więcej tytułów do powinowactwa z oboma tymi punktami (…).

***

Powszechne dzisiaj rozumienie almutenu powstało w IX wieku dzięki wkładowi arabskich/perskich astrologów. Godności zhierarchizowano za pomocą systemu punktowego. Almutenem danego elementu horoskopu jest ta planeta, która otrzyma najwięcej punktów. Niezwykle pomocne jest korzystanie z tablic astrologicznych.

Godności podstawowe
władca domicylu 5
władca przez wywyższenie 4
władca troistości 3
władca term 2
władca dekanatu 1

Przykład?

Planeta/oś/punkt arabski położone na 5° Wagi w horoskopie dziennym będą władane przez:

  • Saturna (+4 punkty za wywyższenie, + 3 punkty za władanie troistością znaków żywiołu powietrza, +2 punkty za władanie termami od 0° do 6° Wagi),
  • Wenus (+5 punktów za władanie domicylem),
  • Księżyc (+1 punkt za władanie dekanatem).

Najwięcej punktów, bo aż 9, zdobył Saturn, zatem to ta planeta jest almutenem 5° Wagi. Do powyższej listy większość autorów, zwłaszcza późniejszych, dodałaby Merkurego i Jowisza, jako drugiego i trzeciego władcę troistości (+3 punkty według większości autorów). Kwestia trzeciego władcy troistości jest wyjątkowo kontrowersyjna.

Część autorów przedkłada używanie almutenów nad używanie zwykłych władców znaku. Dla każdego punktu horoskopu (wierzchołków domów, planet, punktów arabskich) wyliczają oni almuteny i to nimi posługują się w trakcie analizy horoskopu. Moim zdaniem to nadużycie, natomiast z pewnością dobrą praktyką jest równoległa analiza władcy (poprzez znak) i almutenu analizowanego elementu horoskopu, zwłaszcza gdy ten pierwszy go nie aspektuje lub jest w fatalnej kondycji. Inni autorzy zupełnie odrzucają koncepcję punktowania godności; do takich należy jeden z praktyków astrologii hellenistycznej, który swoje wątpliwości opisał w artykule Dignity: The Biggest Problem with Late Traditional Astrology.

Praktycy astrologii średniowiecznej chętnie posługują się almutenami tematycznymi (złożonymi), które wyznacza się poprzez znalezienie planety mającej najwięcej godności w jednocześnie kilku lub kilkunastu elementach horoskopu związanych z analizowanym tematem. Najwięcej miejsca temu tematowi poświęcił w swoim podręczniku ’Umar al-Tabari, ale metoda ta była wykorzystywana też przez Bonattiego, Johannesa Schoenera i innych. Więcej o tym w kolejnych notatkach! 🙂