Umarli w 2016: Muhammad Ali, David Bowie, Leonard Cohen i inni

Koniec roku to czas podsumowań. Niniejszym prezentuję krótkie omówienie trzech horoskopów powszechnie znanych osób, które odeszły od nas w mijającym roku. Pierwotnie planował szerzej opisać aż dziesięć kosmogramów, ale z jednej strony długość notatki zniechęcałaby do przeczytania całości, z drugiej strony nieustannie walczę z deficytami czasu. Po więcej horoskopów odsyłam do Astro-Databanku. Zachęcam również do lektury bloga „De Vita Coelitus Comparanda”, gdzie znajomy opublikował obszerną interpretację horoskopu Umberto Eco, a także horoskopów takich osób jak noblista Dario Fo czy aktor Paolo Poli.

1. Muhammad Ali

Horoskop Muhammada Aliego

Horoskop Muhammada Aliego. Schemat: Flatangle. Źródło: Astro-Databank

Zdobywca złota w Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie (1960 r.), wieloletni mistrz świata wagi ciężkiej w boksie i działacz na rzecz pokoju. Mimo budzącej kontrowersje osobowości (zarozumiałość, nadmierna pewność siebie, liczne związki), był powszechnie ceniony i podziwiany.

Czy w jego horoskopie można odnaleźć astrologiczne świadectwo aż czterech małżeństw?
Pierwsze małżeństwo trwało zaledwie 16 miesięcy, a motywem jego przerwania miał być opór partnerki przed przejściem na islam. Kolejne, zawiązane z siedemnastolatką, było trwalsze i owocne (3 córki i syn), jednak i ono zakończyło się rozwodem. Przyczyną była osiemnastoletnia aktorka i modelka, która jeszcze nim została trzecią żoną, urodziła mu kolejną córkę. Po dziewięciu latach rozeszli się a nasz bohater ożenił się z Yolandą Williams, z którą był aż do śmierci. [źródło: Muhammad Ali uwielbiał piękne kobiety. Był czterokrotnie żonaty]

Tradycyjne teksty astrologiczne podają trzy metody oceny liczby małżeństw: na podstawie położenia głównych sygnifikatorów małżeństwa w znakach zodiaku klasyfikowanych pod względem (1) jakości (kardynalne – liczne małżeństwa; stałe – jedno małżeństwo) lub (2) płodności (płodne znaki – liczne małżeństwa, niepłodne – brak/jedno małżeństwo) oraz na podstawie (3) liczby aspektów aplikacyjnych Słońca w horoskopach kobiet lub Księżyca w horoskopach mężczyzn.

Pierwsza strategia zdecydowanie nie działa w tym horoskopie: zarówno wierzchołek i władca siódmego domu znajdują się w znakach stałych, podobnie zresztą jak Księżyc. Lepsze rezultaty otrzymamy, zwracając uwagę na płodność znaków, w których przebywają główne sygnifikatory małżeństwa. Wierzchołek siódmego domu oraz ważne w horoskopach mężczyzn Wenus i Księżyc znajdują się w Wodniku, a władca siódmego domu (Saturn) w Byku – oba znaki należą do częściowo płodnych (wg V. Robertsona), a dodatkowo Wenus i Saturn położone są w domach kątowych. Również aplikacyjne aspekty Księżyca, do Merkurego, Wenus i Saturna, sugerują trzy poważne związki. Brakuje jeszcze jednej planety? W jej rolę możemy prawdopodobnie wcielić contrantiscion Marsa.

Księżyc od nowiu do pierwszej kwadry ma, choćby zdaniem Ptolemeusza, zwiastować małżeństwo w młodym wieku lub z młodą kobietą. I tak też się stało. O młodym wieku partnerek już napisałem; dodam, że pierwszy ślub miał miejsce ok. 24 r.ż.

Horoskop świetnie pasuje do boksera.
Zdaniem Ptolemeusza jeżeli władzę nad zawodem dzierżą pospołu Merkury i Mars właściciel horoskopu może zostać zapaśnikiem. Faktycznie, zarówno Merkury i Mars są w znakach kątowych względem ascendentu. Merkury jest dominującą planetą w sygnifikacji zawodu: nie tylko znajduje się w znaku kątowym, lecz także wyłania się z promieni słonecznych (phasis), pozostaje w złączeniu z Księżycem i aspektuje Medium Coeli. Znajoma zwróciła uwagę na położenie władcy dziesiątego domu w domu siódmym, komentując, że dało ono zwycięstwo Aliego nad rywalami. Władcą tym jest Wenus – w moich obserwacjach często aktywna w horoskopach sportowców (pamiętacie, że Ptolemeusz wymienia ją, w połączeniu z Jowiszem, jako sygnifikator olimpijczyków?) – tak jest i tu, m.in. dzięki położeniu w znaku i domu kątowym. Mimo że to wieczorna Wenus, jej położenie w dolnej części epicyklu oraz recepcja z zimnym i wyjątkowo suchym Saturnem nie czyni z niej egzaltowanej orędowniczki uniwersalnej miłości spędzającej czas na przemian w drogeriach i filharmonii. Nie artystyczna, a do szpiku kości ludzka Wenus…

 

Śmierć w 2016

Almuten tematu VIII domu

Almuten tematu VIII domu w horoskopie Muhammada Alego

Śmierć w jego horoskopie reprezentowana jest przez Jowisza (władca VIII domu) i Merkurego (almuten tematu VIII domu wg metod Dr. H., Bonattiego i Abu Bakra; patrz: tabela powyżej). Działanie obu planet było wyraźnie podkreślone w czasie śmierci. Jowisz w dyrekcjach prymarnych osiągnął ascendent, natomiast w solariuszu, ponownie jako władca VIII domu, aspektował Słońce (władcę I domu solariusza) i Wenus (profekcyjnego władcę roku). Merkury w dyrekcjach prymarnych aspektował Księżyc, a w dniu śmierci kwadraturą tranzytował ascendent.

Dyrekcje M. Aliego

 

2. David Bowie

Horoskop Davida Bowiego

Horoskop Davida Bowiego. Schemat: Flatangle. Dane: Astro-Databank.

Z życiem tego niezwykle charakterystycznego artysty można zapoznać się dzięki opublikowanym biografiom oraz na Wikipedii. Anglojęzyczne obszerne interpretacje horoskopu znajdziecie na blogu „De Vita Coelitus Comparanda” i w artykule „David Bowie: The King of Cool”, ale możecie również zerknąć na „David Bowie: Outsider in the Mainstream” i notkę na blogu „Heaven astrolabe”.

Nie mogę doczekać się lektury jego biografii. Dlaczego? Otóż Saturn niewątpliwie odgrywa istotną rolę w kształtowaniu jego usposobienia: zgodnie z renesansowymi metodami jest Sygnifikatorem usposobienia, choć technicznie patrząc, Saturn to również almuten figurae i władca ascendentu. Planeta ta jest w koniunkcji i przyjmuje Księżyc, włada Merkurym i Słońcem. Sporo tego. Niemniej interpretacja jest jednak niejasna: z jednej strony znajduje się na wygnaniu i retrogradacji, z drugiej zaś w sekcie i hayz. Być może ta lektura pomogłaby w rozgryzieniu słów kluczowych dla bycia w sekcie i hayz 🙂

Myślę, że przy obserwacji jego niecodziennych kreacji artystycznych, należy mieć na uwadze peregrynującą Wenus. Aspektuje ona ściśle ascendent, dlatego modyfikuje prymarną/pierwszą motywację (ang. prime motivation; Zoltan Mason, Robert Zoller, Demetra George, http://www.skyscript.co.uk/happiness.html#phpm) – Wenus dodaje do niej artystyczne potrzeby i tendencje, dość odmienne od ogólnie przyjętych norm (peregrynacja), ale ostatecznie dobrze odbierane i zbierające dobre owoce (peregrynacja w znaku benefika). Chociaż nie jest położona w znaku kątowym, jej ulokowanie się na Medium Coeli w ścisłym aspekcie z Księżycem dopomogło nadać tym tendencjom wymiar profesji.

Hylegiem w horoskopie, mimo urodzenia dziennego, nie może być Słońce ze względu na położenie w dwunastym domu i znaku. Funkcję tę pełni zatem kątowy Księżyc. Przebywa on w koniunkcji ze swoim dodatkowym władcą troistości i władcą dekanu – Saturnem – dlatego właśnie ta planeta jest jego alkokodenem. Położenie kątowe (57 lat) i trygon z Wenus bez recepcji (8 lat i 8 dni) daje razem 65 lat życia zabezpieczonego przez hylega. David Bowie zmarł mając 69 lat, po 18-miesięcznej walce z rakiem.

Jako że hylegiem jest Księżyc, nie zdziwi wytrwałego czytelnika seria maleficznych wpływów dotykających właśnie to światło w czasie śmierci Bowiego. W dopiero co rozpoczętym solariuszu Księżyc znajdował się w koniunkcji z wyjątkowo maleficzną Ras Alhague (22°40′ Strzelca; głowa Wężownika) – w kwadraturze z węzłami i Jowiszem. W lunariuszu Księżyc jako władca I domu aplikował do Saturna, władcy ósmego (śmierć), bez łagodzącej recepcji. W tym samym czasie progresywny Księżyc uściślał opozycję do urodzeniowego Saturna, zaś urodzeniowy Księżyc odbierał kwadraturę od tranzytującego Marsa (~3°30′ Skorpiona), który jednocześnie był profekcyjnym Władcą Roku (profekcyjny ascendent w Skorpionie). Przy okazji, władca roku położony w XII domu zarówno horoskopu urodzeniowego i solariusza, w natywniku spalony zaś w solariuszu aspektowany przez władcę VIII domu…

 

 

3. Leonard Cohen

Horoskop Leonarda Cohena

Horoskop Leonarda Cohena. Schemat: Flatangle. Dane: Astro-Databank.

Słyszysz „Cohen”, myślisz „muzyk”. Wenus w pierwszym znaku, w prawidłowej odległości od Słońca (zgodnie z sugestiami Bonatti’ego), z aplikacją Księżyca do niej. Wspominałem już niejednokrotnie, że to Wenus z Merkurym jest charakterystyczna dla muzyków. I faktycznie, Wenus jest połączona z Merkurym – władcą Medium Coeli i ascendentu – poprzez antiscion.

Nie wiem, czy wiecie, ale Cohen zaliczył w swoim życiu etap odosobnienia w zakonie buddyjskim i przez wiele lat praktykował zen. Czyż nie pokazuje tego pięknie władczyni dziewiątego domu (religia) – Wenus w Pannie – ulokowana w 12 domu? Koniunkcja z Neptunem stanowi wisienkę na torcie.

Solariusz Leonarda Cohena

Solariusz Leonarda Cohena

Sygnifikatorem śmierci w horoskopie Cohena jest Mars, władca ósmego domu w horoskopie urodzeniowym. W solariuszu tworzył on kwadraturę do Słońca, które jest nie tylko naturalnym sygnifikatorem życia, ale też władcą solariuszowego pierwszego domu. Śmierć nastąpiła, gdy dyrekcyjny ascendent solariusza utworzył kwadraturę z tym tym Marsem. Mało Marsa? W dniu śmierci Mars tranzytował Słońce Cohena trygonem…

Malefiki nie zawsze szkodzą, czyli słów kilka o recepcji w astrologii średniowiecznej

Jedną z podstawowych spraw, które poznaje adept astrologii tradycyjnej jest podział planet na dobroczynne (benefiki) i złoczynne (malefiki). Czy jednak aspekty malefików, Saturna i Marsa, zawsze działają na naszą niekorzyść? Z pewnością nie, nawet zgodnie z kanonami astrologii tradycyjnej!

Jednym z czynników ułaskawiających mroczne przejawianie się natury malefików jest recepcja. O ile temat działania recepcji jest często poruszany w zagranicznych społecznościach astrologicznych, o tyle w Polsce dominuje jedynie nieco przewrotna w stosunku do tradycji koncepcja stworzona przez Johna Frawleya. Osoby znające język angielski zachęcam do zapoznania się z artykułem Niny Gryphon, podcastem Niny Gryphon i Ryhana Butlera i szeroką dyskusją na facebooku.

Nim przejdę do definicji recepcji, warto w tym miejscu przypomnieć, że znaki zodiaku są domami planet. Baran dziennym domem Marsa, Byk nocnym domem Wenus, Bliźnięta dziennym domem Merkurego, Rak domem Księżyca, Lew domem Słońca, Panna nocnym domem Merkurego, Waga dziennym domem Wenus, Skorpion nocnym domem Marsa, Strzelec dziennym domem Jowisza, Koziorożec i Wodnik domami Saturna, Ryby nocnym domem Jowisza.

Recepcja, a zatem przyjęcie, ma sporną definicję w astrologii tradycyjnej. Aby uznać planetę A za przyjętą przez planetę B, planeta A musi znajdować się w:

  • domicylu planety B, lub
  • znaku wywyższenia planety B, lub
  • ewentualnie w dwóch mniejszych godnościach planety B (jej troistości, termach, dekanacie).

Przyjęcie planety A może zatem zajść, jeśli znajduje się ona w domu planety B lub domu mocno sympatyzującym z planetą B. Zdecydowana większość autorów wymaga dodatkowo, by planety te aspektowały się (najlepiej by zachodziła aplikacja, jednak przebywanie w aspektujących się znakach wystarczy). Oznacza to, że dowolna planeta w Koziorożcu, domicylu Saturna, jest przyjęta przez Saturna jeśli ten jest w tym znaku, bądź też w znakach pozostających w sekstylu, kwadraturze, trygonie lub opozycji do Koziorożca. Ta sama planeta w Koziorożcu może być przyjęta również przez Marsa, jeśli Mars będzie w znaku aspektującym j.w. Koziorożca.

 

Co oznacza recepcja dla planety przyjmującej, a co dla przyjmowanej?

W drugim osądzie Sahl Bin Bishr napisał: „Ale jeśli dobroczynna planeta będzie w domicylu malefika (lub jego wywyższeniu), [malefik] przyjmie [benefika] i będzie powstrzymywać swój własny zły zamiar przed nim” [B. Dykes, Works of Sahl and Masha’allah, s. 51]. Dalej podaje, że w przypadku sekstylu i trygonu między przyjętym benefikiem a przyjmującym malefikiem, aspekt ten zapewni nawet dobry rezultat.

Gospodarz, czyli planeta przyjmująca, jest zobowiązany do nieszkodzenia swoim gościom, jakikolwiek ma do nich stosunek. Wynika z tego, że dobrze byłoby, by recepcja towarzyszyła wszystkim aspektom czynionym przez malefiki. W tradycyjnych traktatach dotyczących astrologii horarnej często można spotkać się z uwagą dotyczącą uściślania się aspektu pomiędzy władcą I i VIII domu w horariuszach dotyczących śmierci kwerenta. Jak chcą wspomniani astrolodzy, gdy władca VIII domu przyjmuje władcą I domu, kwerent przeżyje. Łatwo zapamiętać: gospodarz (sygnifikator śmierci) nie może zaszkodzić swojemu gościowi (sygnifikator kwerenta).

Kwestia tak rozumianej recepcji, gdzie planeta przyjmująca obdarza specjalnymi względami planetę przyjmowaną (polska gościnność ma swoje odbicie w astrologii!), odgrywa istotną rolę przy wyliczaniu lat alkokodenu. Większą liczbę lat dodają aspekty benefików z recepcją (alkokoden przyjmowany przez benefika) niż bez niej. Inaczej mówiąc: przyjmowana planeta jest beneficjentem, korzysta z zasobów gospodarza. W niniejszym artykule skupiamy się jednak na recepcji czynionej przez malefiki. Przyjrzyjmy się pozornie niekorzystnym konfiguracjom z udziałem Saturna:

 

Twarde aspekty z Saturnem

W horoskopie Osho (Bhagwan Shree Rajneesh) Księżyc pełni istotną rolę w temacie jego zarobków i majątku, ponieważ włada zarówno II domem i Punktem Fortuny. Światło to nie tylko przebywa w koniunkcji z Saturnem, lecz także do niego aplikuje. Saturn przyjmuje Lunę w swoim domicylu, więc nie tylko jej nie zaszkodzi, ale też obdarzy czym chata bogata. Przebywanie sygnifikatora finansów w VIII domu najogólniej wskazuje na życiu z pieniędzy innych ludzi (często małżonka), jednak tutaj dochodzi do głosu sygnifikacja Saturna. Saturn włada domem dziewiątym (religii, filozofii życiowej). W ten oto sposób Osho dorobił się niezłego majątku poprzez swoje nauki duchowe. O nim i kilku innych Prorokach Rozwoju i Mistrzach Sukcesu przeczytacie na blogu Mirka Czylka! 🙂

 

Merkury w horoskopie Tolkiena znajduje się w kwadraturze z Saturnem. Czy oznacza to jakieś ograniczenia umysłowe/poznawcze? Absolutnie nie! Tolkien, który znany jest z świetnych powieści (Hobbit, czyli tam i z powrotem, Władca Pierścieni, Silmarillionn) był również zaangażowanym profesorem filologii i literatury staroangielskiej na University of Oxford. Nie można pominąć tu faktu, że znał około 30 języków obcych, w tym wiele wymarłych. Ot, taka realizacja przyjęcia Merkurego przez Saturna w dobrej kondycji.

Było o blaskach aspektu, ale warto dodać też o cieniach. Sergiej Wroński przy opisie niekorzystnej konfiguracji położonego w czwartym domu Merkurego z Saturnem wskazuje na możliwość przedwczesnej śmierci jednego z rodziców [S. Wroński, Astrologia klasyczna. Tom 5. Planety, tłum. A. A. Chrzanowska, s. 51]. Skąd taki aforyzm? Podejrzewam, że może wywodzić się ptolemejskiej doktryny przypisującej planety do kolejnych okresów życia. Merkury włada drugim okresem, od rozpoczęcia piątego roku życia przez dziesięć lat [K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. G. Muszyński, s. 213] , czyli w przypadku Tolkiena od urodzin w styczniu 1896 do urodzin w styczniu 1906 roku. Ojciec zmarł 15 lutego 1896, a matka 14 listopada 1904 roku, czyli oba te wydarzenia miały miejsce w trakcie okresu Merkurego, który przebywa w horoskopowym domu rodziców i tworzy kwadraturę w Saturnem.

Interpretacja almutenu tematycznego (złożonego)

Opisałem już czym jest i jak obliczać almuten, czas na obiecane almuteny tematyczne (złożone). Taki tytuł dzierży planeta, która ma najwięcej godności we wszystkich elementach horoskopu powiązanych z analizowanym tematem. Zwykle uwzględniany jest:

  • wierzchołek analizowanego domu;
  • władca znaku, w którym rozpoczyna się ten dom;
  • planety przebywające w analizowanym domu;
  • planeta będąca naturalnym sygnifikatorem analizowanego tematu;
  • punkt arabski związany z analizowanym tematem;
  • władca tego punktu arabskiego.

 

’Umar al-Tabari swoją metodologię analizy kolejnych domów horoskopu urodzeniowego oparł właśnie o wyznaczanie almutenów tematycznych, a następnie interpretację ich znaczenia. Na podstawie proponowanych przez niego interpretacji można wyznaczyć 4 kwestie, które brał się pod uwagę:

  1. Kondycja almutenu.
  2. Relacja almutenu z władcą lub almutenem ascendentu.
  3. Natura almutenu.
  4. Czas realizacji almutenu na podstawie jego położenia względem Słońca i położenia władców troistości znaku zodiaku.

 

Obliczanie w pamięci lub na piechotę almutenów złożonych wymaga sporo czasu, warto więc ułatwić sobie życie i do obliczeń wykorzystać komputer. Jedynym programem astrologicznym z taką funkcją, który aktualnie dostępny jest na rynku, jest darmowy Morinus. By dodać formułę obliczania takich almutenów, należy wejść w Options → Almutens → Topical i wprowadzić formułę jak poniżej:

Konfiguracja Morinusa.

Konfiguracja Morinusa w celu automatycznego obliczania almutenu tematycznego II domu.

Mam wrażenie, że do praktyki astrologicznej najbardziej przyjęły się formuły obliczania almutenu tematycznego dla V domu (sygnifikator dzieci) i VIII domu (sygnifikator śmierci). W taki sposób wyznaczony sygnifikator śmierci jest intensywnie wykorzystywany jako promittor w dyrekcjach prymarnych przez Dr. H., a interpretacja almutenu złożonego V domu jest składową metodologii pracy Nicoli Smuts-Allsop, której książka w niedalekiej przyszłości zostanie wydana.

 

Poniżej zamieszczam elementy horoskopy uwzględniane przy obliczaniu najszerzej omówionych przez wspomnianego już ’Umara al-Tabari’ego almutenów złożonych.

1. Sygnifikator finansów [Persian Nativities II, s. 52]:

  1. Drugi dom [wierzchołek]
  2. Planety w drugim domu
  3. Władca znaku drugiego domu
  4. Punkt Majątku (ascendent + wierzchołek II domu – władca II domu; formuła nieodwracana w horoskopach nocnych)
  5. Władca Punktu Majątku
  6. Jowisz
  7. Punkt Fortuny (ascendent + Księżyc – Słońce w dziennych horoskopach; ascendent + Słońce – Księżyc w nocnych horoskopach)
  8. Władca Punktu Fortuny

 

2. Sygnifikator dzieci [Persian Nativities II, s. 62]:

  1. Piąty znak (należy wziąć pod uwagę wierzchołek piątego domu)
  2. Władca piątego domu
  3. Wenus
  4. Jowisz
  5. Punkt Dzieci
  6. Władca Punktu Dzieci

Abu Bakr do powyższej listy dodał: Merkurego; władców troistości znaku, w którym przybywa Jowisz; planety w piątym domu. [Persian Nativities II, p. 223]

***

Almuten Siwiec

Horoskop Natalii Siwiec źródło: Baza horoskopów PTA

Horoskop Natalii Siwiec
źródło: Baza horoskopów PTA

Almutenem tematycznym drugiego domu Natalii Siwiec jest Wenus. Kondycja tej planety wskaże, na ile dobrze będzie prosperować finansowo właścicielka horoskopu. Jest to całkiem dobrze położona planeta: kątowa, w ruchu prostym (chociaż już wolnym), w hayz; jako planeta wewnętrzna położenie wieczorne jest dla niej korzystne. Wenus położona jest znaku swojego upadku (Pannie), co mogłoby wskazywać na nieakceptowalny społecznie sposób zdobywania majątku, jednak nie można pominąć przebywania Wenus w swojej troistości i termach, co łagodzi negatywną interpretację. Siwiec od kilku lat zarabia bardzo dobrze, o czym łatwo się przekonać w trakcie czytania doniesień medialnych o niej.

’Umar al-Tabari przy omawianiu interpretacji każdego z almutenów zalecał zwrócenie uwagi na relację pomiędzy almutenem tematycznym a władcą/almutenem ascendentu. Wskazówka ta przypomina metodę interpretacji horoskopów horarnych; jeśli zachodzi aspekt aplikacyjny pomiędzy sygnifikatorem sprawy a sygnifikatorem kwezytora, dojdzie do jej realizacji (zwłaszcza, jeśli sygnifikatory są silne, zachodzi pomiędzy nimi recepcja wzajemna, itd.). W tym horoskopie brak aspektu pomiędzy Wenus a Słońcem (władcą ascendentu), ale występuje aspekt między Wenus a Jowiszem (włada dekanatu i troistości ascendentu), co obok położenia Wenus w pierwszym domu – jak widać – wystarczy do realizacji obietnicy natalnej. Osobiście nie jestem przekonany co do konieczności spełnienia tego warunku podawanego przez ’Umara.

Charakterystyka planety sprawującej funkcję almutenu ma wskazywać na charakter majątku. Zdaniem Ptolmeusza Wenus [udziela bogactwa] dzięki darom przyjaciół lub kobiet [K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. G. Muszyński, s. 190]. Bliższy prawdzie jest opis Leona Zawadzkiego: „Wenus daje pieniądze dzięki pozycji socjalnej, popularności artystycznej, politycznej lub salonowej. Jeśli twórczość artystyczna jest niemożliwa, Wenus potrafi spożytkować wszystkie szanse dobrych zarobków dzięki wytwornym manierom, dyplomacji towarzyskiej, pośrednictwu, reklamie, a w końcu dzięki własnej urodzie lub urokowi osobistemu WłH, co też daje pieniądze” [L. Zawadzki Ariadna. Labirynt, s. 112]. Moim zdaniem pierwszodomowa Wenus w Pannie świetnie pasuje do zarobkowania w świecie modelingu. Dlaczego? Pierwszy dom wskazuje na zarobkowanie dzięki sobie samemu, upadek planety na niepełną akceptację społeczną, a Wenus w znaku ludzkim na ładną urodę.

Almutenem tematu piątego domu (dzieci) zarówno według ’Umara i Abu Bakra jest Jowisz. Siwiec skończyła już 32 lata, a pierwsze dziecko jest na razie jedynie w planach. O braku pośpiechu w tej kwestii w młodości świadczy wieczorne położenie Jowisza wobec Słońca oraz kondycja i położenie władców troistości Jowisza: pierwszym władcą jest Słońce w domu upadającym — planeta niepłodna w znaku niepłodnym; drugim władcą jest Jowisz w domu kątowym — planeta płodna w znaku płodnym. Przesłanek w horoskopie za opóźnieniami/trudnościami w temacie dzieci jest zdecydowanie więcej, ale mam nadzieję, że właścicielce horoskopu uda zrealizować się plan urodzenia dziecka już niebawem. Czy też skłanialibyście się ku myśli, że będzie to syn?

 

Maksymilian Gierymski

gierymskiDawno nie umieszczałem żadnych interpretacji, więc postanowiłem nadrobić zaległości szybko napisaną notatką o omawianym kiedyś przeze mnie horoskopie Maksymiliana Gierymskiego – polskiego malarza i rysownika, prekursora polskiego realistycznego malarstwa pejzażowego.

Nierektyfikowany horoskop urodzeniowy Maksymiliana Gierymskiego. Źródło: BHPTA.

Nierektyfikowany horoskop urodzeniowy Maksymiliana Gierymskiego.
Źródło: Baza horoskopów PTA.

1. Długość życia i pięta achillesowa
Nie ulega wątpliwości, że hylegiem w tym horoskopie jest Słońce, ponieważ w horoskopie dziennym zajmuje ono dziesiąty dom. O liczbie lat zabezpieczonych przed złymi czynnikami prognostycznymi można przekonać się, znajdując alkokoden. Jest nim na ogół planeta sprawująca władztwo nad hylegiem i aspektująca go. W horoskopie Gierymskiego są dwie planety potencjalnie spełniające ten warunek:

  • Jowisz (jest dodatkowym władcą troistości znaku, w którym przebywa Słońce oraz Słońce znajduje się w jego termach), który dawałby mu 45,5 lat życia (średnie lata Jowisza po uwzględnieniu domu kątowego i wygnania),
  • Saturn (włada Słońcem przez wywyższenie, troistość i dekanat), który dawałby mu 31 lat życia (małe lata Saturna ze względu na dom upadający + 12 miesięcy za trygon z uszkodzonym Jowiszem).

Umarł z powodu gruźlicy 16 września 1874, tuż przed swoimi 28 urodzinami. Po uwzględnieniu 5 letniego okresu kryzysu wokół daty wyznaczonej przez alkokoden, wynika, że rolę tę sprawował Saturn. Problemy z układem oddechowym rozpoczęły się kilka lat wcześniej. Na samym początku 1873 zostało zdiagnozowane zapalenie opłucnej. Potem towarzyszyły mu objawy przeziębienia. Ostateczne rozpoznanie zostało postawione zbyt późno… Mając na uwadze fakt, że astrologia tradycyjna płuca przyporządkowuje do IV domu, warto zwrócić uwagę na Marsa – władcę tego domu.

Jeżeli planeta rządząca częścią ciała jest słaba w horoskopie narodzin, to ta część ciała jest słaba z natury.

Nicholas Culpeper, Traktat o astrologii medycznej, tłum. Magdalena Krukowska, Warszawa 2014, s. 74.

Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Mars jest planetą silną czy słabą w horoskopie Gierymskiego. Na początku Wagi Mars nie ma żadnej godności (peregrynuje), a dodatkowo jego kondycja uszkodzona jest przez bycie w znaku swojego wygnania. Świadczy to o poważnym osłabieniu godności podstawowej (esencjonalnej) planety. Jakby tego było mało, osłabiona jest również godność przygodna: znajduje się pod promieniami Słońca i jest poza sektą (nocna planeta w dziennym horoskopie powinna znajdować się pod horyzont, a jest nad). Włącznie daje to astrologiczne świadectwo podatności Gierymskiego na choroby płuc. Nie jedyne zresztą, jeżeli wziąć pod uwagę obecność Urana w analizowanym domu oraz pochylić się nad tym, co proponuje współczesna astrologia medyczna – przyporządkowanie płuc do Bliźniąt/trzeciego domu horoskopu. W Bliźniętach znajdują się dwie znaczące planety, zaś na wierzchołku trzeciego domu położony jest jego uszkodzony (retrogradacja, poza sektą, koniunkcja z Neptunem – trudność w diagnostyce) władca. Wszystkie te przesłanki jednoznacznie wskazują na to, że płuca stanowiły jego achillesową piętę.

 

Maksymilian Gierymski "Modlitwa Żydów w dzień sabatu", 1871, olej na płótnie.

Maksymilian Gierymski „Modlitwa Żydów w dzień sabatu”, 1871, olej na płótnie.
Domena publiczna, Wikimedia Commons.

 

2. Nieszczęście w miłości
Chociaż w domu siódmym znajduje się uważana za wysoce dobroczynną koniunkcja Jowisza z Księżycem (zwana nawet królewską koniunkcją), Gierymski nie miał szczęśliwego życia partnerskiego. Zakochał się Paulinie Tomaszewicz – córce kobiety, która wzięła na wychowanie jego siostrę. Niestety, Paulina była już zaręczona i nie odwzajemniła uczucia Maksymiliana.

Dlaczego? Otóż planety położone w domu VII reprezentują partnera/partnerkę, natomiast w zdecydowanie mniejszym stopniu mają wpływ na to, czy do małżeństwa w ogóle dojdzie. Tu decydującą rolę odgrywa władca domu VII, a ten – Merkury – jest spalony, zatem w żaden sposób nie może realizować swojego zadania. O tym sam zdaniem Williama Lilly’ego zaświadcza położenie Wenus w domu upadającym (IX) w Pannie (znaku niepłodnym) oraz Księżyca w Bliźniętach (również znaku niepłodnym). [W. Lilly, Christian Astrology, s. 587]

Planeta omawiana przy okazji kondycji płuc, czyli wyjątkowo słaby Mars, włada w horoskopie malarza także domem dzieci (V), co wraz ze złoczynnym południowym węzłem księżycowym i Plutonem w tym domu oraz położeniem niepłodnych planet (Słońce i Mars) w domu dziesiątym [nawiązanie do metody Ptolemeusza] zrealizowało się jako brak potomstwa.

Maksymilian Gierymski, Krajobraz o świcie. olej na płótnie, 1869. Domena publiczna, Wikimedia Commons.

Maksymilian Gierymski, „Krajobraz o świcie”, olej na płótnie, 1869.
Domena publiczna, Wikimedia Commons.

 

3. Sztuka sposobem na życie

Wenus – patronka sztuki – pełni w horoskopie Gierymskiego jeszcze jedną funkcję – jest zgodnie z procedurą Bonattiego sygnifikatorem zawodu, ponieważ:

  • znajduje się w dziesiątym znaku od ascendentu,
  • jest poranna w stosunku do Słońca (chociaż ten warunek trudno jednoznacznie interpretować) i wieczorna w stosunku do Księżyca,
  • nie jest spalona, za to znajduje się w obrębie 20 stopni od Słońca,
  • jest władcą domicylu Medium Coeli.

Gierymski od samego początku swojego życia był związany ze sztuką. Już w dzieciństwie uczył się gry na fortepianie, a muzyka pozostała jego pasją na całe życie. Rozpoczęta później nauka rysunku, zaowocowała w 1867 uzyskaniem stypendium rządowego na wyjechał do Monachium, by zaledwie dwa lata później odnieść sukcesy na wystawach w Monachium i Wiedniu, gdzie obraz Gierymskiego zakupiono do zbiorów cesarza Franciszka Józefa. Położenie Wenus w racjonalnym znaku Panny może tłumaczyć obranie sobie realizmu jako własnego stylu malarstwa. Jej słabość esencjonalna (upadek Wenus w Pannie) astrologicznie wyjaśnia brak zrozumienia dla jego sztuki w kraju, jednak Gierymski zrobił użytek ze swojego dziewiątego domu i artystycznie realizował się zagranicą, gdzie spotkał się z wielkim uznaniem.

Sygnifikator usposobienia. Analiza technik angielskich astrologów okresu renesansu i ich praktyczne zastosowanie

O astrologii tradycyjnej dużo się mówi i pisze. Od lat modna jest jej krytyka. Zwykle przez osoby, które nie zadały sobie trudu jej poznania. A żeby coś krytykować chyba wypadałoby dokładnie poznać cały system i wiedzieć, co tak właściwie się odrzuca. Prawda?

Niestety, na polskim rynku wydawniczym mamy tylko jeden tekst źródłowy dotyczący astrologii urodzeniowej – Czworoksiąg Ptolemeusza. Mimo różnych inicjatyw propagujących astrologię tradycyjną urodzeniową, nie może być mowy o upowszechnieniu jej praktykowania, dopóki nie zostaną przetłumaczone na język polski średniowieczne podręczniki z kręgu arabskiego, żydowskiego czy perskiego (Abu Bakr, Masha’allah, Abu Ma’shar, Sahl, Abraham ibn Ezra, Alcabitius), zachodnie traktaty napisane po łacinie (G. Bonatti, J.B. Morin), czy chociażby angielskie teksty z XVII wieku. Niestety, od lat żadne wydawnictwo nie podjęło się takiego zadania.

Postanowiłem wyjść na przeciw zapotrzebowaniu i podjąłem się równoległego tłumaczenia 4 traktatów astrologicznych pochodzących z XVII wieku. Szczególne podziękowania kieruję do osób wspierających mnie w tłumaczeniu: Magdy Krukowskiej, Doroty K., Niny Gryphon i Theodora Naickera. W powstałym artykule porównałem metodologię wyznaczania i interpretowania sygnifikatora usposobienia (sygnifikatora zachowania). Stanowi to jeden z elementów interpretacji znaczenia pierwszego domu.

Zachęcam do wypróbowania tej techniki i wzbogacenia swojego warsztatu astrologicznego. Jeżeli znajdziecie ciekawe przykłady realizacji różnych sygnifikatorów usposobienia, dajcie znać w komentarzach, na swoich blogach i artykułach. W ten sposób wszyscy poszerzymy swoje rozumienie realizacji planet w różnych konfiguracjach z pozostałymi elementami horoskopów.

Aktualna wersja do pobrania tutaj: Sygnifikator usposobienia – wersja 1.2 (pdf) (epub)
wersja 1.1 – poprawione literówki i formatowanie tekstu
wersja 1.2 – Henry Coley także uwzględniał dyrekcje prymarne ascendentu (strona 3 artykułu)

Mimo dużej objętości tekstu, udostępniam go jako artykuł możliwy do pobrania za darmo (polecam wydrukować, bo to aż 24 strony 🙂 ). Mam nadzieję, że w ten sposób przyczynię się choć w niewielkim stopniu do upowszechnienia się technik astrologii tradycyjnej. 🙂

Joe Cocker – szkic myśli

Na wstępie chciałbym przeprosić czytelników za nie opublikowanie artykułu o Marsie w Wodniku. Chociaż byłem zachęcony sporym zainteresowaniem artykułem o Merkurym w Strzelcu, nie wyrobiłem się czasowo.

Wczoraj z powodu raka drobnokomórkowego płuc zmarł Joe Cocker – angielski piosenkarz muzyki rockowej i popowej. Przyjrzyjmy się jego horoskopowi.

Zrektyfikowany horoskop J. Cockera źródło oryginału: Astro-Databank

Zrektyfikowany horoskop J. Cockera
źródło oryginału: Astro-Databank

Wenus – patronka sztuki i artystów – w horoskopie Cockera pełni niejedną istotną funkcję. Jak można by się tego spodziewać, jest ona sygnifikatorem zawodu ze względu na:

  • położenie w pierwszym domu (chociaż w wyniku rektyfikacji przesuwa się ona w kierunku drugiego domu…)
  • położenie poranne w stosunku do Słońca i wieczorne do Księżyca,
  • tytuł almutenu jednego z domów kątowych (siódmego),
  • aspektowanie w horoskopie nocnym Punktu Fortuny,
  • bycie poza promieniami Słońca, ale nie dalej niż 20° od Słońca,
  • posiadanie godności w stopniu Medium Coeli (władca troistości),
  • bycie planetą, do której aplikuje syzygia (tu: przedurodzeniowa pełnia Księżyca).
Almuten figuris - Wenus

Almuten figuris – Wenus

Jakby tego było mało, dzięki położeniu aż trzech (Słońce, Księżyc i Punkt Fortuny) z pięciu potencjalnych hylegów w Byku, którym Wenus włada przez domicyl i troistość, sprawia, że jest ona także władcą całego horoskopu (almuten figuris). Mając na względzie te dwie sygnifikacje Wenus, astrolog może być pewny, że będzie ona aktywowana w ważnych okresach jego życia-istnienia (almuten figuris), zwłaszcza związanych z drogą zawodową (sygnifikator zawodu). Nie da się także przeoczyć faktu, że również, zgodnie z metodą Ptolemeusza, sama obejmuje władztwo nad duszą (Księżyc i Merkury – więcej o metodzie w artykule o Janie Lechoniu). Niestety, nie mam ze sobą Czworoksięgu, by zacytować koryfeusza astrologii w tym miejscu.

***

Przełomem w jego karierze muzycznej był rok 1969, kiedy to wystąpił w amerykańskim programie telewizyjnym Ed Sullivan Show oraz na Festiwalu Woodstock (sierpień 1969). Wspomniana Wenus, która w jego horoskopie tak silnie związana jest z ścieżką zawodową, mogła w tym czasie pokazać swój potencjał, ponieważ była jednocześnie profekcyjnym władcą roku oraz władcą podfidarii (Jowisz/Wenus). Z kolei niezapomniane „You Are So Beautiful” (1975) powstało w czasie, gdy znaczenie Wenus było podkreślone przez sprawowanie przez nią władzy nad termami dyrekcyjnego ascendentu.

***

W artykule o Cockerze nie może zabraknąć chociaż kilku słów o jego epizodzie z narkotykami (LSD i marihuana) oraz alkoholem. Na uwagę w tym kontekście zasługuje solarny punkt arabski: Punkt Ducha (25°01′ Ryb), którego położenie w XII domu horoskopu w kwadraturze z Saturnem i awersji z dyspozytorem (kwinkunks z Jowiszem) może wskazywać na słabą silną wolę i skłonności do depresji w wyniku konfrontacji ze światem, a także dążenie nieustanne dążenie do realizacji siebie przez twórczość (Jowisz włada również ascendentem poprzez troistość). Ten przykry okres w jego życiu miał oczywiście miejsce w trakcie trwania firdarii Jowisza (władcy fatalnie usytuowanego Punktu Ducha i domu XII (samozagłady) położonego w domu rozrywki (V)). Po zaznajomieniu się z rolą Wenus i Jowisza w jego horoskopie, jaśniejsze staje się znaczenie jego urodzeniowej kwadratury Wenus-Jowisz (Despite positive reviews for the album, Cocker struggled with live performances, largely due to his problems with alcohol – Wikipedia). Zwolennicy astrologii współczesnej odnotują urodzeniowe aspekty Neptuna ze Światłami horoskopu: trygon ze Słońcem i kwinkunks z Księżycem.

the pace of the tour was exhausting. Russell and Cocker had personal problems; Cocker became depressed and began drinking excessively as the tour wound down in May 1970 Wikipedia

Topienie smutków w kieliszku alkoholu zbiegło się z opozycją tranzytującego retrogradującego Plutona (~24°47′ Panny) do Punktu Ducha, tranzytem Saturna przez pierwszy dom horoskopu (ściślej: midpunkt Słońce/Księżyc) i opozycją tranzytującego Neptuna do natalnego Słońca. Jak widać, zarówno Słońce i jego punkt arabski – odpowiedzialne za wolę – były pod silnymi wpływami transsaturników. Na tym jednak nie koniec. Alkohol, okresowo narkotyki, towarzyszyły Cockowi razem z tranzytami transsaturników (po Neptunie to Pluton poprzez trygon oddziaływał na natalne Słońce) przez kolejne miesiące, poddając degradacji jego umysł i ciało.

***

Solariusz na rok śmierci.

Solariusz na rok śmierci.

Solariusz na rok śmierci jest bardzo czytelny. Joe Cock reprezentowany jest przez Saturna – profekcyjnego władcę roku i władcę ascendentu. Horoskop dobrze oddaje rzeczywistość, bo i wieczorny Saturn jest niezwykle słaby: peregrynuje w domu upadającym i jest ex conditione (poza sektą oraz jako planeta męska znajduje się w znaku żeńskim). Fatalny stan zdrowia zwieńczony został śmiercią, którą obrazuje ścisły aspekt władcy domu życia (Saturna) z almutenem śmierci określonym na podstawie horoskopu urodzeniowego (Jowiszem). Sam Jowisz tranzytował zresztą właśnie pozornie pozytywnym trygonem ascendent. Gdyby nie sprawowanie przez wielkiego benefika funkcji planety zwiastującej śmierć, można by spodziewać się poprawy stanu zdrowia. Co może dawać nadzieję, Culpeper w swoim Traktacie o astrologii medycznej zapewnia, że Jowisz oszczędza psychikę i dotyka jedynie ciała.

Jowisz przyniósł uwolnienie?

W drugiej połowie października miało miejsce zaćmienie Słońca na 0°24′ Skorpiona, czyli w opozycji do natalnego Księżyca pełniącego rolę hylegu horoskopu Cockera, co często zapowiada kryzys zdrowotny. Tranzytujący Saturn aktualnie tworzy opozycję do Słońca Cockera, co wiąże się z osłabieniem witalności, natomiast progresywne Słońce uściślało koniunkcję z urodzeniowym Plutonem… Na uwagę zwolenników współczesnej astrologii zasługuje także seria aspektów transsaturników do midpunktu Mars/Saturn rozpoczęta w czerwcu ubiegłego roku przez kwadaturę Urana (powtórzoną w sierpniu 2013 i marcu 2014) a zwieńczona opozycją Plutona (1.02.2014, 4.07.2014, 7.12.2014). Sama śmierć zbiegła się w czasie z nowiem Księżyca wypadającym w trygonie do wspomnianego hylega.

Anna Dostojewska – jej rodzina i losy

Anna-DostojewskaW bibliotece natknąłem się na dane horoskopowe żony Fiodora Dostojewskiego, których nie ma w Astro-Databanku. Anna urodziła się 30 sierpnia 1846 „około drugiej po południu”, kiedy to „uroczyste nabożeństwo skończyło się, rozdźwięczały się dzwony klasztorne, a gdy w głównej bramie ławry pojawiło się czoło procesji, rozległy się dźwięki wojskowej orkiestry dętej znajdującej się na placu. (…) I przy tych nawołaniach, biciu dzwonów, dźwiękach muzyki słyszanych przez moją mateńkę, ruszyłam i ja w swą tak długą drogę życiową”. Parę linijek niżej przytaczane są słowa babci wypowiedziane około godziny trzeciej: „(…) godzinę temu przyszła na świat moja wnuczka, Niutoczka!”

Horoskop Anny Dostojewskiej. Dane: 30.08.1846 (k. juliański), godz. 14:00, Petersburg źródło: Anna Dostojewska, "Wspomnienia", str. 9, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1974

Horoskop Anny Dostojewskiej.
Dane: 30.08.1846 (k. juliański), godz. 14:00, Petersburg
źródło: Anna Dostojewska, „Wspomnienia”, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1974, str. 9

1. O cechach duszy i ścieżce zawodowej – rola Merkurego.
W kwietniowym wpisie o horoskopie Jana Lechonia zaprezentowałem metodę analizy „cech duszy” proponowaną przez Ptolemeusza w trzeciej księdze „Czworoksięgu”. Jak wspomniałem w konkluzjach kończących tamten artykuł, metoda ta nie zawsze jest łatwa czy możliwa do zastosowania. Horoskop Anny Dostojewskiej umożliwia jednak zaczerpnięcie z ptolemejskich wskazówek, ponieważ sygnifikatory obu części duszy – Merkury (rozumnej) i Księżyc (postrzegającej i nierozumnej) – znajdują się pod władaniem tej samej planety – Merkurego. Właściciele horoskopów, gdzie Merkury sam obejmie władztwo nad duszą i będzie w dobrej kondycji (a znajduje się w domicylu, wywyższeniu i swoich termach), zdaniem Ptolemeusza, to:

[ludzie] pojętni, lotni, rozumni, obdarzeni wielką wiedzą, pomysłowi, fachowi, skłonni do rozumowania, do badania przyrody i kontemplacji, bystrzy, chętni do rywalizacji, skłonni do czynienia dobra, rozważni, celnie rozumujący, przewidujący, uzdolnieni matematycznie, parający się misteriami skuteczni w swoich przedsięwzięciach.

K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 184

Ponadto, Księżyc, Merkury, a także ascendent (warunek podawany przez Bonattiego) znajdują się w znakach zmiennych, co ma czynić z jednej strony zaradnymi, obrotnymi i zainteresowanymi sztukami pięknymi, z drugiej skłonnymi do robienia sobie wyrzutów i niestałości (s. 176).

Merkury w tym horoskopie pełni także inną ważną funkcję. Jest, zgodnie z procedurą Bonattiego, sygnifikatorem zawodu ze względu na:

  • obecność w dziesiątym znaku od ascendentu,
  • bycie poza promieniami Słońca, ale nie dalej niż 20° od Słońca,
  • posiadanie godności w stopniu Medium Coeli (władca troistości),
  • tytuł almutenu jednego z domów kątowych (siódmego).

Ewentualne wątpliwości co do Jowisza i Księżyca, które spełniają część warunków stawianych przez Bonattiego, lecz nie są faworyzowanymi kandydatami na sygnifikator zawodu, rozwiewa fakt, że nad nimi niepodzielną władzę sprawuje wspomniany Merkury. Rzeczywiście, swoją ścieżkę zawodową Anna zaczęła od zajmowania się stenografią (w ten sposób poznała swojego męża), a następnie prowadziła sprawy wydawnicze miesięcznika pisanego przez Fiodora, sprzedawała jego książki, bywała tłumaczką dla męża oraz prowadziła księgarnię wysyłkową. Wszystkie te aktywności są typowe dla Merkurego w ujęciu astrologii tradycyjnej, bowiem

(…) kształtuje on skrybów, ludzi interesu (…) i w ogólności wszystkich trudniących się pisaniem, objaśnianiem, dawaniem i braniem;

K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 194

2. Małżeństwo z Fiodorem Dostojewskim.

Pierwszą książką, którą przeczytałem, były „Wspomnienia” napisane w wiele lat po śmierci Fiodora. Jak przystało na posiadacza Wenus w Rybach ( 😉 ) nie rozpoznałem w nich fałszu i uwierzyłem w słodką, miłosną historię prezentowaną przez leciwą wdowę. Po zajrzeniu do materiałów w Internecie, a następnie do „Dzienników” pisanych w 1867, uświadomiłem sobie, że rzeczywistość nie była aż tak piękna.

Solariusz na rok 1866/1867.

Solariusz na rok 1866/1867.

Horoskop pierwszego spotkania Anny i Fiodora.

Horoskop pierwszego spotkania Anny i Fiodora.

Początek ich znajomości przypominał, jak zauważył Ryszard Przybylski, romans dyrektora i sekretarki. Gdy do terminu określonego w niekorzystnym dla Dostojewskiego kontrakcie, zobowiązującym go do napisania powieści, został już tylko miesiąc, Fiodor postanowił skorzystać z pomocy najzdolniejszej uczennicy Milukowa Olchina – znanego wówczas wykładowcy stenografii w Petersburgu. 4 października 1866 roku pisarz zaczął jej dyktować Gracza, co jednocześnie było jej pierwszą pracą zarobkową. Przedsięwzięcie się udało. Dzięki młodej stenografce Dostojewski wywiązał się z umowy i uniknął fatalnych kar finansowych. Po upłynięciu niecałego miesiąca wspólnej, intensywnej pracy, Fiodor w nieśmiały sposób 8 listopada 1866 roku oświadczył Annie swoją miłość i poprosił o małżeństwo. Ślub miał miejsce 15 lutego 1867 roku, prawdopodobnie w okolicach godziny dwudziestej. Horoskop wydarzeniowy nie wniósł niczego pozytywnego do tej relacji.

Anna chciała realizować się poprzez małżeństwo i było ono dla niej sprawą niezwykle ważną w jej życiu, na co wskazuje obecność Jowisza – władcy (i zarazem almutenu) ascendentu i całego horoskopu – w VII domu. Jego kondycja – położenie w Bliźniętach (znaku wygania Jowisza) oraz w kwadraturze z Marsem i Słońcem ze znaku Panny (ponownie, znaku wygnania Jowisza) – pokazuje, że było to dalekie od ideału, którego oczekiwalibyśmy od wielkiego benefika, Jowisza. Warto zaznaczyć, że Mars włada XI domem, zatem derywowanym V domem Fiodora. We „Wspomnieniach” Anna wielokrotnie przywołała opryskliwego i bezczelnego wobec niej pasierba Fiodora, o ewidentnie złych intencjach i zachowaniach wobec Anny, ponieważ bał się utraty źródła dochodu, którym był dla niego Dostojewski. Swoją marsjańską stronę charakteru okazywał Annie tylko na osobności, dlatego Fiodor przez długi czas nie był świadomy napiętej sytuacji domowej. W taki sposób przejawiała się urodzeniowa kwadratura Jowisza (sygnifikator Anny) i Marsa (sygnifikator pasierba męża).

Z prowadzonego dziennika wynika, że kłótnie zwykle kończyły się jej ogromnym strachem o to, że Fiodor przestał ją kochać (czuła go czasami niezależnie od kłótni), co może być reprezentowane przez:

  • Wenus, naturalnego sygnifikatora miłości, pozostającą w opozycji z niosącym lęki Saturnem,
  • kwadraturę Merkury-Księżyc – emocje silnie oddziałujące na myśli i vice versa,
  • z modernistycznego punktu widzenia, przez dodatkowo niekorzystne położenie Księżyca w midpunktach Mars/Saturn, Mars/Neptun, co także powinno negatywnie odbić się na jej zdrowiu.

Dostojewski natomiast miewał ataki chorobliwej zazdrości o Annę w towarzystwie innych mężczyzn. Z tego powodu ograniczała ona swoje życie towarzyskie. Cóż, Księżyc na wierzchołku VII domu, a więc planeta reprezentująca Fiodora Dostojewskiego, potwierdza to, o czym dowiedzieć można się z biografii rosyjskiego pisarza, że ten był gadatliwym miłośnikiem kobiet. Znając własne zachowania, bał się zapewne, że podobne może przejawiać Anna, było to jednak zgodnie z zachowanymi materiałami, oderwane od rzeczywistości. Prawdą jest, że Anna uwielbiała rozmawiać z ludźmi (Jowisz, władca I i III domu w VII domu w Bliźniętach), chętnie na tematy z wyższej półki – takimi osobami najchętniej się otaczała (władca XI domu w IX domu – przyjaciele o inklinacji religijno-filozoficznej i/lub poznani zagranicą).

3. Dzieci

Małżeństwo Dostojewskich doczekało się czworo dzieci: Soni, Lubov, Aleksego i Fiodora, ale Sonia i Aleksy umarli we wczesnym dzieciństwie. O małej liczbie dzieci świadczy m.in. obecność  wszystkich sygnifikatorów dzieci (tu: Jowisz, Wenus, Księżyc, Merkury, Punkt Fortuny, Punkt Dzieci) w znakach bezpłodnych (Bliźnięta, Lew, Panna).

Horoskop Soni Dostojewskiej Dane: 22.02.1868 (k. juliański), godz. 5:00, Genewa, Rue du Mont-Blanc niedaleko kościoła anglikańskiego źródło: A. Dostojewska, "Wspomnienia", s. 182-185

Horoskop Soni Dostojewskiej
Dane: 22.02.1868 (k. juliański), godz. 5:00, Genewa, Rue du Mont-Blanc niedaleko kościoła anglikańskiego
źródło: A. Dostojewska, „Wspomnienia”, s. 182-185

Sonia umarła w południe 12 maja (k. juliański) jeszcze tego samego roku, w którym się urodziła. O słabej kondycji fizycznej Soni świadczy fakt, że żadne ze świateł nie może w jej horoskopie pełnić roli hylegu. Ponadto, znamienne jest położenie niezwykle ważnego w analizie zdrowia Księżyca, który w VI domu (chorób) przypada na contrantiscion Saturna oraz koniunkcję z Procjonem (23°58′ Raka) – gwiazdą stałą o naturze Marsa i Merkurego. W trakcie jednego ze spacerów, na którym była z rodzicami, pogoda nagle się zmieniła, a Sonia przeziębiła się. W nocy pojawiła się gorączka i kaszel, niemniej wezwany lekarz zapewnił, że wszystko jest w porządku i powtarzał to każdego kolejnego dnia. Sonia jednak, zgodnie z najgorszymi przeczuciami rodziców, umarła, co było ogromnym wstrząsem dla obojga.

Nie potrafię opisać rozpaczy, jaka nas ogarnęła, gdy zobaczyliśmy naszą córeczkę martwą. Głęboko wstrząśnięta i zrozpaczona jej śmiercią bałam się o mojego nieszczęśliwego męża. Rozpacz jego była tak gwałtowna, szlochał i płakał jak kobieta, stojąc przed ostygłym ciałem swojej oblubienicy i pokrywał jej bladą twarzyczkę i rączki gorącymi pocałunkami. Takiej gwałtownej rozpaczy nigdy więcej nie widziałam. Obojgu nam wydawało się, że nie przeżyjemy naszego nieszczęścia. (…)

W ciągu czternastu lat naszego pożycia małżeńskiego nie pamiętam drugiego tak smutnego lata, jak to, które spędziliśmy z mężem w Vevey. Życie jakby zatrzymało się dla nas. Wszystkie nasze myśli, nasze rozmowy koncentrowały się wokół wspomnień o Soni (…)

A. Dostojewska, „Wspomnienia”, tłum. Zbigniew Podgórzec, Warszawa 1974, s. 190, 192

Solariusz Anny Dostojewskiej na rok 1869/1870.

Solariusz Anny Dostojewskiej na rok 1869/1870.

Kolejna córka – Lubov – pojawiła się na świecie we wrześniu 1869 roku. W solariuszu na ten rok, zgodnie z wskazówką Bonattiego, Jowisz (21°00′ Byka) tworzy kwadraturę do urodzeniowego Punktu Dzieci (18°32′ Lwa), co ma zapowiadać urodzenie dziecka w danym roku. O stanie swojego zdrowia Dostojewska pisała wyjątkowo zdawkowo. Wiemy, że chrzest Lubov odbył się dopiero w grudniu, ponieważ najpierw ona chorowała, później natomiast duchowny drezdeński wyjechał w pewnych sprawach do Petersburga. O nie najlepszej kondycji fizycznej Anny w tym roku świadczy kwadratura ascendentów horoskopów urodzeniowego i solariuszowego oraz opozycja przebywającego w znaku swojego upadku Księżyca i retrogradującego Jowisza.

Horoskop Fiodora Dostojewskiego, syna F. A. Dostojewskich.

Horoskop Fiodora Dostojewskiego, syna F. A. Dostojewskich.

Małżeństwo doczekało się także synów. 16 lipca 1871 roku o świcie urodził się Fiodor („Wspomnienia”, s. 219). Nie udało mi się odnaleźć informacji o jego losach, poza informacją, iż umarł w 1922 roku. Solariusz Dostojewskiej na rok urodzenia się Fiodora sugeruje potrzebę rektyfikacji horoskopu urodzeniowego, by ascendent położony był jakieś 3-4 stopnie dalej. W takim układzie solariuszowy Jowisz będzie w ściślejszej opozycji do urodzeniowego Punktu Synów, a Wenus koniunkcji z Punktem Dzieci. Znajomość dat urodzeń dzieci jest bardzo przydatną informacją, gdy chcemy empirycznie uściślić godzinę urodzenia.

Drugi syn, Aleksy, urodził się 1 sierpnia 1875 roku w Starej Russie („Wspomnienia”, s. 314). Niestety, Dostojewska nie podała jego godziny urodzenia. Dziecko umarło 16 maja 1878 roku („Wspomnienia”, s. 358). Był to ogromny szok dla rodziców, ponieważ dziecko rozwijało się prawidłowo. Wbrew zapewnieniom lekarzy, konwulsje, które pojawiły się nagle, nie ustępowały i wkrótce doprowadziły do śmierci. Być może przyczyną śmierci była odziedziczona epilepsja, na którą chorował ojciec dziecka, Fiodor.

4. Losy Anny Dostojewskiej

Jak wspomniałem na początku wpisu, Anna poznała Fiodora dzięki nauce stenografii i otrzymaniu od niego swojej pierwszej propozycji pracy zarobkowej. Zbiegło się to w czasie z trwaniem firdarii Merkurego, która uaktywniła zagadnienia związane z domem siódmym (małżeństwo) i dziewiątym (edukacja, podróże zagraniczne) poprzez władanie Merkurego znakami, które wypadają na wierzchołkach wspomnianych domów. Dzięki małżeństwu z Fiodorem miała możliwość częstych i dalekich podróży, których ani wcześniej, ani później już prawdopodobnie nie praktykowała. To ze swoim mężem zwiedziła Europę, gdzie razem zwiedzali muzea i spotykali się z jego uczonymi przyjaciółmi.

Chyba to najwyższa pora, by zaznaczyć, że para ta przez prawie cały swój staż małżeński borykała się z problemami finansowymi. Ich powodem były długi Fiodora, których honorowo nabawił się po śmierci brata, przejmując wszystkie jego długi i skazując się na utrzymywanie jego rodziny, a także z zamiłowania Dostojewskiego do hazardu (to ostatnie Anna dzielnie znosiła, co w końcu przyniosło pozytywny efekt i Fiodor porzucił ruletkę). Sytuacja ulegała powolnej zmianie na lepsze dzięki zaradności Anny (niech czytelnik nie zapomni o cechach duszy), która finansowe sprawy rodziny wzięła we własne ręce. Postanowiła ona zacząć samodzielnie wydawać książki pisane przez męża (przełom 1872/1873) i dzięki temu ryzykownemu przedsięwzięciu, które ówcześnie nie było praktykowane, zaoszczędzili oni na bardzo wysokich marżach dawanych przez wydawnictwa. Parę lat później, by dodatkowo wesprzeć domowy budżet, zajęła się także prowadzeniem księgarni wysyłkowej (początek 1880), co przynosiło z czasem coraz większe zyski. Po śmierci męża zrezygnowała z jej prowadzenia.

Solariusz A. Dostojewskiej na rok 1871/1872

Solariusz A. Dostojewskiej na rok 1871/1872

W marcu 1872 roku w Rzymie z powodu tyfusu lub malarii umarła jej siostra. Jakby nieszczęść było mało, Dostojewska miała wyraźny powód do zrobienia wyjątku od zwyczaju nieopisywania swojego stanu zdrowia. Uczyniła to przy relacji z chłodnego i deszczowego lata 1872 roku.

W następstwie silnego przeziębienia (…) zrobił mi się wrzód na gardle, a temperatura podskoczyła mi do 40, utrzymując się tak przez kilka dni. Naczelny lekarz wojskowy (…) pewnego fatalnego dnia uznał za stosowne uprzedzić Fiodora Michajłowicza, że jeśli wrzód w ciągu doby nie pęknie, to nie ręczy za moje życie, ponieważ opadałam z sił i serce zaczynało źle funkcjonować. (…) Łatwo wyobrazić sobie moją rozpacz w czasie choroby. Widziałam, że stan mój pogarsza się, od kilku dni nie mogłam już powiedzieć ani słowa, a swe prośby pisałam na karteczkach. (…) Przyzywałam znakami to Fiodora Michajłowicza, to dzieci do siebie, błogosławiłam i pisałam mężowi dyspozycje, co ma robić w przypadku mojej śmierci. (…) Ku naszej wspólnej radości kryzys nastąpił jeszcze tej samej nocy. Wrzód w gardle pękł i zaczęłam przychodzić do siebie. Po dwóch tygodniach czyrak w gardle ponowił się, lecz przebieg choroby był już lżejszy.

A. Dostojewska, „Wspomnienia”, tłum. Zbigniew Podgórzec, Warszawa 1974, s. 257-258

W horoskopie na wspomniany rok niekorzystnym dla zdrowia z astrologicznego punktu widzenia jest obecność zło czyniących południowego węzła księżycowego i Saturna w I domu – domu życia – oraz Księżyca na contrantiscionie Marsa. Wspierający jest natomiast sekstyl Wenus do Księżyca, jednak jego moc oddziaływania jest znacząco ograniczona ze względu na retrogradację i przebywanie w domu upadającym.

Solariusz na rok 1917/1917.

Solariusz na rok 1917/1917.

Anna Dostojewska zmarła w czerwcu 1918 roku. Wydarzenie to zbiegło się z zaćmieniem Słońca (17° 16′ Bliźniąt) pozostającym w kwadraturze do jej Słońca, które miało miejsce dziewiątego czerwca. Almutenem zabijającej planety w horoskopie Anny jest Merkury, który przebywa w VII domu solariusza, zatem w opozycyjnym do domu życia. Progresywny Merkury w tym samym czasie uściślał opozycję z natalnym Księżycem.

Terry Fox – młodzieńcza, tragiczna walka z nowotworem

Terry FoxW tym tygodniu swoje urodziny obchodziłby Terry Fox – kanadyjski lekkoatleta, humanista i działacz na rzecz walki z nowotworami. Jako zaangażowany w wiele dziedzin sportowych osiemnastolatek, tuż po zdiagnozowaniu u niego złośliwego nowotworu kości prawej nogi (kostniakomięsaka), postanowił, mimo czekającej go amputacji nogi, pobiec w maratonie.

Horoskop urodzeniowy Terry'ego Foxa źródło: Astro-Databank

Horoskop urodzeniowy Terry’ego Foxa
źródło: Astro-Databank

1. Długość życia

Mimo urodzenia dziennego, Słońce nie może być hylegiem (Dawcą życia) ze względu na położenie w XII domu. Zgodnie z procedurą wyznaczania hylegu proponowaną przez Bonattiego, może nim zostać Księżyc, ponieważ znajduje się w żeńskim znaku i domu następującym. Alkokodenem (Dawcą lat) jest Mars (almuten Księżyca, planeta na osi) pozostający w sekstylu z Wenus, co daje: 40,5 (planeta kątowa na wygnaniu) + 8 lat i 8 dni (zbyt słaba recepcja) = 48 lat 6 miesięcy i 8 dni życia.

Chłopak przeżył jednak 22 lata i 11 miesięcy. Czy astrologia tradycyjna potrafi to wytłumaczyć?

Terry Fox - kwadratWiek określony za pomocą pary Hyleg – Alkokoden nie wyznacza daty śmierci, a, zgodnie z tradycją, czas ochrony przed niebezpiecznymi dyrekcjami. Alkokoden w tej konwencji określa, jak długo Hyleg sprawuje opiekę nad właścicielem horoskopu. Praktycy zauważyli jednak, że nierzadko właściciel horoskopu umiera zdecydowanie przed czasem sugerowanym przez alkokoden. Okazuje się, że wyliczony wiek należy podzielić przez 2 (niezwykle rzadko przez 4), i w tych okolicach czasowych szczególnie zwracać uwagę na niekorzystne dyrekcje, solariusze itd.

 

Guido Bonatti omawianie punktów arabskich dotyczących spraw pierwszego domu zaczyna od pars vitae – Punktu Życia. Jego dobra dyspozycja ma zapewniać długie życie, bezpieczeństwo ciała i żywotność duszy, natomiast uszkodzenie odwrotnie – życie krótkie i pełne różnego rodzaju schorzeń i zmartwień. W horoskopie Foxa Punkt Życia znajduje się na 17° 02′ Wagi – w znaku/domu upadającym w sekstylu z retrogradującym, wieczornym Saturnem, będącym poza swoją sektą. Jego władcą jest przebywająca w znaku upadającym poranna Wenus (sekstyl z Marsem i opozycja z Księżycem), zaś almutenem wspomniany Saturn i to on w ramach swojej orby aspektuje jako jedyny ten Punkt. Podsumowując, trudno powiedzieć, by taka kondycja tego punktu świadczyła o pozytywnej jego interpretacji. Skłania nas to do uważnego przyjrzenia się kryzysom w połowie i czwartych częściach długości życia sugerowanej przez alkokoden. Jeżeli podzielimy otrzymany wynik przez 2, otrzymamy dla Marsa 24 lata 3 miesiące i 4 dni, co zdecydowanie lepiej odzwierciedla rzeczywistość…

Być może regułą jest, że zła kondycja Punktu Życia niesie za sobą konieczność rzetelniejszej analizy kryzysów w połowie (rzadziej: 1/4) okresu czasu sugerowanej przez alkokoden. Wymaga to jednak dalszych badań i obserwacji.

2. Choroba

W horoskopie Terry’ego Foxa zwraca uwagę koniunkcja Punktu Chorób (6° 12′ Koziorożca) z Księżycem. W astrologii tradycyjnej to wyraźny wskaźnik uszkodzenia części ciała sygnifikowanej przez znak, w którym znajduje się Księżyc. Koziorożec tradycyjnie związany jest m.in. z kolanami, a współczesna astrologia medyczna przypisuje mu także władztwo m.in. nad układem kostnym, co pokrywa się z lokalizacją kostniakomięsaka. Także położenie Punktu Chorób w znaku kardynalnym (łac. cardo – zawias, ang. movable – zdolny do ruchu), a takim jest Koziorożec, sugeruje, zgodnie z jednym z aforyzmów Abū Bakra, schorzenia nóg lub stóp.

Co ciekawe, władca Punktu Chorób – Saturn – znajduje się w 11. znaku od licząc od Wodnika – dziennego domu/świątyni (w astrologii hellenistycznej) Saturna (a mamy tu do czynienia z horoskopem dziennym), co sugeruje schorzenia zlokalizowane w goleniach przez analogię do schorzeń jedenastego znaku – Wodnika. Dokładnie tę samą sytuację mamy z almutenem tematyki VI domu – Jowiszem, który zlokalizowany jest w 11. znaku licząc od Strzelca – dziennego domu/świątyni Jowisza, co ponownie wskazuje na schorzenia w goleniach. Analogicznie, Wenus dotyka nóg poprzez obecność w 10. znaku (kolana) od Wagi. Taka metoda pracy z horoskopem, choć bez rozróżnienia na władztwo dzienne i nocne, była bardzo popularna wśród siedemnastowiecznych astrologów szczególnie przy pracy z dekumbiturami. Wspomnę tylko, że Saturn powoduje chorobę przez sympatię, natomiast Jowisz przez antypatię. Rozwinięcie tej koncepcji nie jest tematem wpisu, zainteresowanych odsyłam do lektury str. 76-77 Traktatu o astrologii medycznej Nicholasa Culpepera (tłum. M. Krukowska, wyd. Polskie Towarzystwo Astrologiczne).

3. Prognoza

Choroba została zdiagnozowana, podjęto próby jej leczenia, a następnie doprowadziła do śmierci Terry’ego Foxa w trakcie firdarii Merkurego (1976-1989). Zwraca to uwagę na tematy pierwszego (jakość życia), drugiego (pieniądze) i jedenastego domu (działalność społeczna) ze względu na położenie i władztwo Merkurego. Nienaganna kondycja tej planety w horoskopie urodzeniowym – w domicylu, wywyższeniu i  własnych termach, a także w domu kątowym i swojej radości oraz koniunkcji z gwiazdą stałą w konstelacji Małego Lwa chociaż nie zapewniła zdrowia, towarzyszyła świetnemu stanowi umysłu.

Solariusz na rok 1976/1977

Solariusz na rok 1976/1977

Zły stan fizyczny reprezentowana jest przez kwadraturę natalnego i solariuszowego ascendentu oraz uszkodzoną kondycję profekcyjnego Władcy roku – Saturna – zarówno w horoskopie urodzeniowym i solariuszu (w znaku wygnania, wieczorny i spalony, bez ratujących aspektów od benefików), co zwiastuje czas o niekorzystnym rokowaniu dla zdrowia. Sytuacja jest ratowana przez nie najgorszy stan Księżyca, który wsparty jest przez koniunkcję z Wenus. Parę lat później tej zabraknie, ale o tym niżej…

Wszystko zaczęło się 12 listopada 1976 roku. Wtedy w wyniku wypadku samochodowego doświadczył objawów bólowych związanych z prawym kolanem. Bóle pojawiły się ponownie w grudniu, jednak postanowił je ignorować aż do końca sezonu koszykarskiego. W marcu bóle się nasiliły, wylądował w szpitalu, gdzie zdiagnozowano u niego kostniakomięsaka. W lunariuszu na marzec (na Księżyc solariusza) oblężony przez malefiki Księżyc położony jest w VI domu, na którego wierzchołku znajduje się Saturn, co w astrologiczny sposób tłumaczy pogorszenie stanu zdrowia.

W noc przed operacją amputacji prawej nogi 6 cali powyżej kolana przeczytał artykuł o kimś, kto mimo amputacji przebiegł maraton. Postanowił wdrożyć 14 miesięczny plan treningowy, który z ogromną determinacją zrealizował. Biegał każdego dnia, pominął tylko jeden – w trakcie Świąt Bożego Narodzenia – ze względu na prośbę mamy.  Udało się. W sierpniu 1979 roku przebiegł maraton w Prince George. Aktywność fizyczna nie była jednak dla niego czymś nowym – przed chorobą był koszykarzem oraz biegaczem długodystansowym i, jak przystało na posiadacza ascendentu i Słońca w znaku stałym, swojego stylu życia nie zamierzał zmieniać.

Ukończenie maratonu nie było jednak jego ostatecznym celem. W trakcie terapii zauważył, jak mało pieniędzy poświęcanych jest zagadnieniom związanym z leczeniem chorób nowotworowych. Postanowił zrobić coś dla innych i zacząć zbierać pieniądze na badania nad leczeniem chorób nowotworowych. 12 kwietnia 1980 roku zainicjował Maraton Nadziei.

Fox rozpoczął swój bieg [Maraton Nadziei] 12 kwietnia 1980 w St. John’s na Nowej Fundlandii od symbolicznego zanurzenia swej sztucznej nogi w falach Oceanu Atlantyckiego i napełnienia baniaka wodą, którą zamierzał wylać pod koniec biegu do Oceanu Spokojnego. W wyniku postępu choroby nowotworowej (przerzuty do płuc) Fox zmuszony był 1 września 1980 do przerwania swego biegu w okolicach Thunder Bay w zachodnim Ontario, po przebiegnięciu w ciągu 143 kolejnych dni ogółem 5300 km przez Nową Fundlandię, Nową Szkocję, Wyspę Księcia Edwarda, Nowy Brunszwik, Quebec i Ontario. Fox przebiegał więc każdego dnia około 42 kilometrów – długość maratonu. Wkrótce po przerwaniu Maratonu Nadziei, Fox zmarł.

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Terry_Fox

Solariusz na rok 1980/1981

Solariusz na rok 1980/1981

Solariusz na rok śmierci ponownie prezentuje kwadraturę osi ascendentu horoskopu urodzeniowego i solariusza. W tym horoskopie jednak sytuacja wygląda poważniej, niż w solariuszu na rok diagnozy choroby, ponieważ kondycja peregrynującego Księżyca – naturalnego sygnifikatora ciała – jest zdecydowanie osłabiona poprzez opozycję ze Słońcem, aspekt z wyjątkowo maleficznym Marsem i brak aspektów ratujących od benefików. Zaznaczę, że aspekty te w astrologii medycznej mają szczególnie negatywne znaczenie ze względu na to, że Terry Fox, jak wynika z analizy horoskopu urodzeniowego, był cholerykiem, zatem dodatkowe aspekty rozgrzewające i wysuszające jego kompleksję, a takimi są te dawane przez Słońce i Marsa, były wyjątkowo źle przez niego znoszone. W solariuszu tym o fatalnym stanie zdrowia świadczy również zostawiający wiele do życzenia stan władcy ascendentu – Marsa (wygnanie, wieczorny, poza sektą), który pozostaje w kwadraturze z przebywającym w domu śmierci Merkurym (władcą VIII domu (śmierć), profekcyjnym władcą roku), co zostało zamanifestowane w trakcie kryzysu zdrowotnego sugerowanego przez upłynięcie połowy czasu sugerowanego przez alkokoden. Dodatkowym świadectwem jest obecność w domu kątowym almutenu zabijającej planety – Jowisza. Terry Fox zmarł 28 czerwca 1981 roku w rodzinach porannych.

Artykuł nie wyczerpuje zagadnienia, niemniej jest już na tyle długi, że pozostawiam go na tym etapie.

Rys psychologiczny Jana Lechonia, czyli co astrologia tradycyjna ma do powiedzenia o kondycji duszy

Panuje bardzo powszechne przekonanie, że współczesna astrologia humanistyczna ma monopol na możliwość analizy psychiki właściciela horoskopu. Tak jednak nie jest. Mimo, że nasz polski rynek astrologiczny nie jest tak bogaty, jak niemiecki czy angielski, nie możemy narzekać: w 2012 roku Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego wydało Czworoksiąg Klaudiusza Ptolemeusza, a Polskie Towarzystwo Astrologiczne rozpoczęło tłumaczenie i wydawanie książek w ramach Biblioteki pod redakcją Piotra Piotrowskiego (do dzisiaj przybyły w związku z tą działalnością cztery książki!).
Wrócę jednak do pierwszej ze wspomnianych pozycji – Czworoksięgu (Τετράβιβλος) – jest to esencjonalny materiał traktujący o astrologii tradycyjnej, lektura obowiązkowa dla adeptów tej gałęzi Sztuki królewskiej. W rozdziale czternastym księgi trzeciej (O cechach duszy) znajduje się rzetelnie, choć niewyczerpująco, zaprezentowany opis metody analizy horoskopu pod kątem charakteru.

Horoskop urodzeniowy Jana Lechonia dane: 13.03.1899, godz. 7:00, Warszawa źródło: Baza horoskopów Polskiego Towarzystwa Astrologicznego

Horoskop urodzeniowy Jana Lechonia
dane: 13.03.1899, godz. 7:00, Warszawa
źródło: Baza horoskopów Polskiego Towarzystwa Astrologicznego

Ptolemeusz rozróżnia dwie części duszy: rozumną i myślącą, którą przyporządkowuje Merkuremu, oraz postrzegającą i nierozumną, o której charakterze można wnioskować na podstawie Księżyca i planet go aspektujących.

W horoskopie Jana Lechonia oba sygnifikatory znajdują się w Baranie, który nie sprzyja żadnemu z nich – oba są w tym znaku peregrynami1. Wszystkie 3 planety związane z kondycją duszy (Merkury, Księżyc oraz ich władca – Mars) znajdują się w położeniu wieczornym (osobiście używam zwykle wyrazu okcydentalny, tutaj jednak zachowałem wierność słownictwu używanego przez tłumacza Czworoksięgu), co według Ptolemeusza czyni:

(…) bystrymi z natury i roztropnymi, lecz o niezbyt dobrej pamięci, ani też gorliwymi czy pracowitymi, za to zdolnymi do wnikliwego badania spraw tajemnych i dociekania tego, co niewidzialne (…)

K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 177

Trudno mówić wprost o braku pracowitości, ze względu na zaangażowanie Lechonia w wiele aktywności społecznych, jednak w trakcie lektury Dzienników, czytelnik często napotyka się na wpisy typu:

Dzisiaj było znacznie lżej rano, po południu zaś po prostu chłodno, co się zdawało jakimś cudem po wczorajszym piekle. Mimo tego nic nie napisałem. Powód: lenistwo.

Jan Lechoń, Dziennik, t. II, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 474

Pomijając to, że dociekanie tego, co niewidzialne jest po prostu zajęciem niejednego poety, trzeba również wspomnieć o tym, że Dzienniki obfitują w opisy snów Lechonia. Zdawał sobie sprawę z możliwości samopoznania poprzez ich interpretację.

Dziwny jakiś sen, którego tylko fragmenty pamiętam. Emil Breiter, który zginął rozstrzelany przez Niemców, śnił mi się w jakichś bardzo optymistycznych okolicznościach. Rano miałem te majaczenia w pamięci – ale do wieczora wszystko z niej uciekło. Nie myślę, aby to było freudowskie zapomnienie. Po prostu zwykłe.

Jan Lechoń, Dziennik, t. I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 86

Na uwagę zasługuje również wpis z 12 października 1950 roku:

(…) Stasia Nowicka uważa, że moim talizmanem jest ametyst i wczoraj przez telefon namówiła Felicję Jordanową, aby mi dała taki talizman w prezencie. Talizman nie talizman, ale nawet półszlachetne kamienie mają w sobie coś mistycznego, jakiś frapujący urok, jakieś życie. Bardzo się cieszę i pieszczę tym prezentem. (…)

Jan Lechoń, Dziennik, t. I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 430

Wspomniane planety (Merkury, Księżyc i Mars) zajmują również położenie wschodnie2, co według Ptolemeusza oznacza, że:

(…) czynią duszę miłującymi wolność, prostymi, niezależnymi, silnymi, bystrymi z natury, żywymi i szczerymi (…)

K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 176

Umiłowanie wolności przypisuje się także znakom kardynalnym, jednak ich charakterystyki na próżno szukać u Ptolemeusza. Guido Bonatti, włoski astrolog żyjący w trzynastym wieku, w swoim obszernym traktacie astrologicznym, napisał3, że obecność omawianych sygnifikatorów w znakach kardynalnych czyni właścicieli takich horoskopów lubiącymi pobyt w miastach, chętnymi do przebywania wśród innych ludzi, komunikowania i zrzeszania się z nimi oraz przyczynia się do dążenia takich osób do bycia uznanymi. Stanisława Nowicka wspominała słowa Lechonia, który zwierzał się jej: „A ja bez miasta żyć nie potrafię. Dla mnie to narkotyk. Muszę słyszeć gwar, ruch, obserwować spotykane typy na ulicy i kawiarniach.”4 Jan Lechoń był, zgodnie z charakterystyką znaków kardynalnych, osobą aktywną medialnie – współpracował z radiem Głos Ameryki, później przede wszystkim Radiem Wolna Europa – najczęściej w formie brania udziału w dyskusjach i pogadankach na tematy związane z kulturą i literaturą. Był także współzałożycielem „Tygodniowego Przeglądu Literackiego Koła Pisarzy z Polski” oraz Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce.

Zgodnie z procedurą proponowaną przez Ptolemeusza, należy rozważyć, czy Mars, który sam obejmuje władztwo nad duszą, położony jest w horoskopie korzystnie czy też nie. W horoskopie urodzeniowym Jana Lechonia znajduje się on w Raku – znaku swojego upadku, zaś jego esencjonalną siłę trochę wzmacnia przebywanie w znaku troistości, którego jest nocnym władcą5. Usytuowanie planety w upadku (znak opozycyjny do wywyższenia) wiąże się ze stanami depresji.

Spełniona jest również jedna z dwóch reguł6 Abū Bakra – Merkury w XII domu, zaś dom pierwszy jest domicylem Marsa – osoba taka zawsze ma mieć negatywne myśli i złośliwie wypowiadać się o innych (to także wyraz niezależności i szczerości przypisywany położeniu wschodniemu). Faktycznie, tak było. Lechoniowi przez wiele lat towarzyszyły stany depresyjne, które zresztą przyczyniły się do popełnienia samobójstwa. Jednocześnie był on znany ze swoich zgryźliwych komentarzy na temat polskich poetów…

Zdumiewające, że ten poeta [Staff] tak pełen sztuki, taki majster i smakosz – nie obronił się od różnych młodopolskich, gwarowych, Miriamowych okropności, i że pisał też rzeczy bezwstydnie rozchełstane.

Jan Lechoń, Dziennik, t. I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992, s. 311

Wreszcie, wrodzoną zgryźliwość można także przypisać sygnifikatorowi zachowania (ang. Significator/Lord of Manners), którym byłby, zgodnie ze wskazówkami Johna Partridge’a z Mikropanastronu, Księżyc ze względu na obecność w I domu lub do pięciu stopni powyżej osi ascendentu. Jako, że jest to jednak Światło, miano Władcy zachowania przypada jego dyspozytorowi – maleficznemu Marsowi – który nie odbiera korzystnych aspektów od benefików.

Pierwszą próbę samobójczą Jan Lechoń podjął w marcu 1921 roku (miesiąc przed zaćmieniem Słońca w kwadraturze do urodzeniowej pozycji Marsa) poprzez spożycie dużej dawki weronalu – środka nasennego. Drugą, tym razem udaną, próbę samobójczą podjął 35 lat później.

Solariusz Jana Lechonia na rok 1956-1957 Dane: 13.03.1956, godz. 2:16:46, Warszawa (nierelokowany)

Solariusz Jana Lechonia na rok 1956-1957
Dane: 13.03.1956, godz. 2:16:46, Warszawa (nierelokowany)

W solariuszu na rok, kiedy ponownie postanowił targnąć na swoje życie, sygnifikatorami duszy, wedle wskazówek Abu Ma’shara, były:

  • Saturn (władca roku i godziny planetarnej),
  • Mars (władca term dyrekcyjnego ascendentu i hylegu),
  • Jowisz (władca firdarii oraz ascendentu solariusza).

Od kondycji wszystkich trzech planet w horoskopie urodzeniowym i solariuszu będzie zależała, według Abu Ma’shara, kondycja ducha/duszy w tym roku. Wszystkie te planety znajdują się poza swoją sektą7 – planety dzienne (Jowisz i Saturn) znajdują się w tym horoskopie nocnym nad horyzontem, choć powinny być pod nim. Mars, który jest planetą nocną, w powyższym solariuszu znajduje się wbrew regułom pod horyzontem.

Saturn, położony w horoskopie urodzeniowym w domu upadającym – IX, tworzy w nim tylko jeden aspekt – kwadraturę z dwunastodomowym Słońcem i Punktem Ducha. Wielki malefik był profekcyjnym władcą roku także w trakcie pierwszej próby samobójczej w 1921 roku. W solariuszu na rok popełnienia samobójstwa jest on w domu XI w kondycji gorszej niż w natywniku: w retrogradacji i poza swoimi termami, zaś jego jedynym aspektem jest kwadratura z Merkurym, będącym w znaku upadku i na wygnaniu. Podaje się, że prawdopodobnym motywem popełnienia samobójstwa, było represjonowanie (Saturn) Lechonia przez część polskiej społeczności (dom XI) z powodu jego odmiennej orientacji seksualnej, z której obecnością zresztą sam sobie nie radził.

Mars, dyspozytor sygnifikatorów duszy horoskopu urodzeniowego, który już w radiksie wskazywał na stany depresyjne poprzez obecność w znaku swojego upadku oraz władał natalnym I (jakość życia) i VIII (śmierć) domem, w solariuszu odgrywa ważną rolę dzięki położeniu w jednocześnie I domu i profekcyjnym znaku wschodzącym horoskopu urodzeniowego. Mimo że znajduje się on w znaku swojego wywyższenia, to tworzy on w solariuszu koniunkcję z mgławicą w konstelacyjnej głowie Strzelca, co może zwiastować między innymi wypadki i drastyczną śmierć.

Jowisz, który w zarówno horoskopie urodzeniowym i solariuszu znajduje się w VIII domu i retrogradacji, ma niekorzystne położenie urodzeniowe – peregrynuje w Skorpionie.

Jak widać, wszystkie trzy sygnifikatory świadczące o kondycji duszy w roku popełnienia samobójstwa są mniej lub bardziej osłabione i podkreślają tematykę VIII domu. 8 czerwca 1956 roku Jan Lechoń targnął na swoje życie – wyskoczył z wysokiego piętra hotelu w Nowym Jorku i zginął na miejscu.

Konkluzje.
Powyższy przykład dowodzi, że również astrolodzy praktykujący w nurcie tradycyjnym posiadają stosowne narzędzia do opisu psychiki, motywacji i zachowania właściciela horoskopu. Metoda wskazana przez Ptolemeusza ma jednak swoje ograniczenia. Nie daje on konkretnych wskazówek, co robić, gdy Księżyc i Merkury w horoskopie urodzeniowym władane są przez różne planety czy zajmują różne położenie w stosunku do Słońca (poranne / wieczorne) lub osi horoskopu (wschodnie / zachodnie). W analizie radiksu w tym duchu przydatna jest również umiejętność określenia chociażby temperamentu (autorzy wskazują na jego związek z rodzajem snów) oraz sygnifikatora/władcy zachowania. W tradycyjnych tekstach opisywane są również metody prognostyczne, które mogą wskazywać na dynamiczne zmiany w kondycji psychiki właściciela horoskopu, jednak nie odgrywały one kluczowej roli dla prognostyków, dlatego opisy spotykane są zazwyczaj jakby przy okazji, nie zaś jako oddzielne rozprawy czy rozdziały traktatów.

1 W znaku Barana nie znajdują się w swoim domicylu (Mars), egzaltacji (Słońce), troistości (Słońce, Jowisz, Saturn), termach (Merkury znajduje się w termach Jowisza, Księżyc w termach Wenus) ani dekanacie.
2 Położenie wschodnie w stosunku do osi horoskopowych: domy IV, V, VI, X, XI, XII (patrz: K. Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, Wrocław 2012, s. 75)
3 G. Bonatti, Book of Astronomy, Treatise 9, „On the movable signs” [w:] „Bonatti on Nativities”, The Cazimi Press, Minneapolis, Minnesota 2010, s. 1178
4 S. Nowicka, Ostatni weekend Lechonia [w:] P. Kądziela, Wspomnienia o Janie Lechoniu, Biblioteka „WIĘZI”, Warszawa 2006, s.308-314
5 Władcami trzeciej troistości (przyporządkowanej żywiołowi wody) są: Wenus (wł. dzienny), Mars (wł. nocny) i Księżyc (wł. dodatkowy). Jest to horoskop dzienny, dlatego dobroczynny wpływ nie jest mocny – patrz: E. van Slooten, Klasyczna interpretacja horoskopu, Polskie Towarzystwo Astrologiczne, Warszawa 2013, s. 15
6 Abu Bakr, On the native’s bad thinking [w:] Benjamin N. Dykes, On Nativities II, The Casimi Press, Minneapolis, Minnesota 2010, s. 162
7 P. Piotrowski, Dyrekcje przez troistości. Szczęście i niedola w astrologii średniowiecznej, s. 5-10

Michael Douglas. Choroby przenoszone drogą płciową i rak gardła.

Michael_DouglasW mediach echem odbiła się niczym nieskrępowana deklaracja Michaela Douglasa dotycząca przyczyny raka gardła, precyzyjniej: zlokalizowanego u podstawy języka, który został u niego zdiagnozowany w sierpniu 2010 roku.  Douglas miał wiele szczęścia i udało mu się, z pomocą dwumiesięcznej radio- i chemioterapii, pokonać chorobę nowotworową, co ogłosił w mediach już 11 stycznia 2011 – od tego czasu, co sześć miesięcy, robi badania kontrolne. To bardzo dobra wiadomość, szczególnie zważywszy na to, że był zdiagnozowany w czwartym, najbardziej zaawansowanym stadium choroby nowotworowej. Jego żona miała pretensje do lekarzy o tak późną diagnozę, ponieważ Michael uskarżał się na bóle gardła, ucha i zębów już od dłuższego czasu.

Horoskop Michaela Douglasa.  Źródło: http://www.astro.com/astro-databank/Douglas,_Michael

Horoskop Michaela Douglasa.
Źródło: http://www.astro.com/astro-databank/Douglas,_Michael

Szerokie zainteresowanie mediów chorobą Michaela miało miejsce po wywiadzie dla The Guardian, gdzie oświadczył, iż nowotwór był wynikiem infekcji wirusem HPV (Human Papilloma Virus, wirus brodawczaka ludzkiego), którym zakaził się w trakcie seksu oralnego. Jednocześnie, pewnie przekornie, zaprzeczył możliwości, by był to skutek palenia papierosów, czy picia alkoholu.

Xan Brooks: Do you feel, in hindsight, that you overloaded your system? Overloaded your system with drugs, smoking, drink?

Michael Douglas: No. No. Ah, without getting too specific, this particular cancer is caused by something called HPV, which actually comes about from cunnilingus.

Skłonności do łapania chorób nie ograniczają się jedynie do szóstego domu. Warto mieć na uwadze, że mimo powszechnej dostępności środków antykoncepcyjnych – zdarza się, że nawet z przypadkowym partnerem – ludzie o nich zapominają i ich nie stosują. Także tabletki antykoncepcyjne w żaden sposób nie zabezpieczają przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Z tych powodów warto zwrócić uwagę na potrzeby seksualne właściciela horoskopu, który poddaje się analizie. W ten sposób będziemy mieli pełniejszy obraz jego zdrowia i ewentualnych zagrożeń.

Bardzo ciekawe wskazówki podaje Abū Bakr – astrolog żyjący w IX wieku naszej ery – w dziele, które zostało przetłumaczone przez Bena Dykesa i wydane w II tomie Persian Nativities jako On the Nativities. W rozdziale II.7.25: On natives having much sexual intercourse zwraca on uwagę na zodiakalne położenie Wenus i jej aspekty z Marsem. Jedna z reguł brzmi następująco:

Jeżeli Wenus, władczyni domu VII, jest uszkodzona przez źle położonego Marsa, osoba będzie miała braki w samokontroli.

Horoskop Michaela Douglasa spełnia tę regułę. Wenus i Mars tworzą koniunkcję w XII domu, w dodatku Mars znajduje się w znaku swojego wygnania. Wróćmy jednak do początku. Każda analiza horoskopu urodzeniowego, w duchu astrologii tradycyjnej, powinna zacząć się od wyznaczenia hylega, alkokodenu oraz temperamentu.

Temperament Michaela Douglasa wyliczony za pomocą internetowej aplikacji skyPlux

Temperament Michaela Douglasa wyliczony za pomocą internetowej aplikacji skyPlux

Metod obliczania temperamentu na podstawie horoskopu urodzeniowego jest sporo. Pisałem o nich wielokrotnie na blogu. Po lewej stronie zamieściłem wyciąg z internetowej aplikacji skyPlux, która umożliwia wyświetlenie raportu o temperamencie według zmodyfikowanych wskazówek zawartych w Christian Astrology. Skrypt nie rozdziela planet okcydentalnych od orientalnych, a wpływ aspektów do ASC/Księżyca odczytuje nie na podstawie natury planety, która ten aspekt czyni, lecz jedynie od znaku, w którym się ona znajduje.

Jak widać, wszystko wskazuje na nadmiar czarnej żółci (melancholii) u Douglasa. Do tego samego wniosku można dojść obliczając temperament metodami Greenbaum oraz Lee Lehman (w tej ostatniej kompleksja jest jednak bardziej zrównoważona).

Solariusz Michaela Douglasa na rok 2009/2019. 25.09.2009, godz. 3:48:55, New Brunswick, New Jersey

Solariusz Michaela Douglasa na rok 2009/2010.
25.09.2009, godz. 3:48:55, New Brunswick, New Jersey

Znak wschodzący solariusza leży w kwadraturze do ASC urodzeniowego. Sygnalizuje to, że w nadchodzącym roku mogą pojawić się problemy zdrowotne. Od urodzin w 2007 roku, Michael jest w firdarii Marsa, zaś urodziny w 2009 roku zaczęły roczną podfirdarię Wenus. Mars i Wenus to para planet omawiana już w horoskopie urodzeniowym. Położenie w solariuszu nie jest lepsze. Obie planety znajdują się w znakach swojego upadku, toteż jest to wyraźny indykator niepowodzeń w tym roku. Co więcej – Mars jest w horoskopie urodzeniowym władcą VI domu – nieprzychylne położenie władcy podokresu sugeruje, że to właśnie ta strefa życia będzie wyjątkowo kłopotliwa w tym czasie. Jakby tego było mało, profekcyjny ascendent wypada w VI znaku od ascendentu – w Baranie – zatem profekcyjnym władcą roku jest Mars, który, jak już podkreślałem, jest fatalnie położony zarówno w horoskopie urodzeniowym i solariuszu.

Władcą zarówno Punktu Choroby (24° Wodnika) oraz Punktu Zabijającej Planety (1° Wodnika) jest Saturn. Jeżeli przypomnimy sobie, że bolączką horoskopu urodzeniowego jest nadmiar melancholii, jasne będzie, że dynamiczne oddziaływania Saturna będą ciężko wpływać na zdrowie Michaela. W solariuszu Saturn i Merkury w znaku Panny (ach! Znowu melancholia) tworzą kwadraturę z Księżycem – ogólnym sygnifikatorem soków życiowych. O powadze sytuacji mówi również kwadratura Saturna do urodzeniowej pozycji Punktu Śmierci (w trzecim dekanacie Strzelca). To kolejny, z wielu, potwierdzeń, że rok ten będzie stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia (a nawet i życia) właściciela horoskopu.

Zwolennicy astrologii współczesnej szybko odnotują tranzyt Plutona przez urodzeniową pozycję Księżyca. Ten był wyjątkowo złośliwy, ponieważ w wyniku retrogradacji przeszedł przez 3°35′ Koziorożca 3 razy: w styczniu, lipcu i listopadzie 2010 roku, co również może być wiązane z problemami zdrowotnymi. Ascendent solariusza znajduje się w midpunkcie Jowisz/Pluton, co można wiązać z nowotworowym (Pluton) przerostem (Jowisz) tkanki w okolicach gardła (Jowisz władcą II domu).

Chorobę zdiagnozowano u Michaela Douglasa w sierpniu 2010 roku (niestety, nie znalazłem daty dziennej). Progresywny Księżyc w tym czasie tworzył wtedy kolejno: koniunkcję z Uranem na wierzchołku VIII domu, kwadraturę z Jowiszem (wł. II domu) i kwadraturę z Merkurym (wł. VIII i XI domu). Ostatni dzień dwumiesięcznej terapii to prawdopodobnie 7 paź 2010 (tak podaje jedno z źródeł), co sugeruje, że terapia została zaczęta, gdy Księżyc znajdował się w drugiej połowie znaku Bliźniąt, Raku lub początkowych stopniach Lwa.

Czy to już koniec starć Douglasa z nowotworem? Oby. Zaniepokoił mnie jednak trochę horariusz, który stworzyłem w trakcie pisania tego artykułu…

Horoskop horarny: "Czy Michael Douglas jest już w pełni zdrowy - wolny od nowotworu?"

Horoskop horarny: „Czy Michael Douglas jest już w pełni zdrowy – wolny od nowotworu?”

Merkury w Raku, który sygnifikuje chorobę Michaela, jest, w kontekście przypisywanych mu prajakości, w znaku zbyt zimnym. Richard Saunders, siedemnastowieczny astrolog, w swoim The Astrological Judgment & Practice of Physick, położeniu Merkurego w drugiej części Raka przypisuje takie objawy (przyczyną, w tym duchu, jest nadmiar zimna i, w mniejszym stopniu, wilgoci) jak: katar, ból gardła, mięśni gardła i korzenia języka, angina itd. Wspomnę raz jeszcze, że nowotwór, który został usunięty, miał znajdować się właśnie u podstawy języka…

Merkury w horariuszu uściśla koniunkcję z Wenus (władcą Punktu Choroby oraz II i VII domu – piszę tutaj i poniżej o derywowanych domach od DSC). Niepokojące jest również położenie Księżyca – znajduje się w znaku swojego upadku i zmierza trygonem do wspomnianych sygnifikatorów choroby – Merkurego i Wenus…