Almuten – czym jest?

Almuten, czyli arabski al-mubtazz lub mubtazz, po polsku oznacza zwycięzcę. Nim przejdę do wytłumaczenia, jak go wyznaczyć i co z niego wynika, przyjrzyjmy się, co na ten temat miał do powiedzenia Ptolemeusz.

Również planety spowinowacone są ze znakami zodiaku poprzez tak zwane domy, trójkąty, wywyższenia, rewiry i tak dalej.

Klaudiusz Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, s. 88

Jak wielokrotnie podkreślałem w różnych miejscach, astrologia tradycyjna bardziej niż na znakach zodiaku skupia się na planetach. Każdy fragment znaku zodiaku jest spowinowacony lub na swój sposób władany przez kilka planet. W księdze trzeciej Ptolemeusz podaje:

ciała niebieskie mają tytuł do władania tym stopniem [znaku zodiaku – przyp. mój] zgodnie z ogólnymi zasadami wyznaczania władztwa, uwzględniającymi pięć następujących godności: trójkąt, dom, wywyższenie, rewir, faza [względem Słońca] lub układ wzajemny – to znaczy na podstawie tego, czy rozpatrywany punkt znajdzie się w jednej, kilku bądź wszystkich owych relacjach w stosunku do [ciała], które ma nim władać.

Klaudiusz Ptolemeusz, Czworoksiąg, tłum. Grzegorz Muszyński, s. 143)

Jak dalej podaje koryfeusz astrologii, jeśli uda nam się znaleźć jedno [ciało niebieskie] skupiające wszystkie te [godności] lub przynajmniej większość z nich (ibid.), to ta planeta niepodzielnie włada danym fragmentem zodiaku. Ptolemeusz uznaje, że planeta może władać (mieć godność) nad danym elementem horoskopu poprzez:

  • władanie znakiem (jak Mars Baranem);
  • wywyższenie w danym znaku (jak Słońce w Baranie);
  • władanie troistością, do której należy dany znak zodiaku (jak Słońce i Jowisz Baranem);
  • władanie termami (jak Jowisz pierwszymi sześcioma stopniami Barana);
  • tworzenie aspektu.

Każda z tych godności była dla niego równoważna.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by poszukać planetę dzierżącą władztwo nad kilkoma elementami horoskopu jednocześnie. W ten sposób zbliżamy się do wyznaczania sygnifikatora dowolnego tematu w horoskopie. Ptolemeusz wpływ zaćmienia oceniał przede wszystkim na podstawie planety, która ma największą liczbę godności w zodiakalnym miejscu zaćmienia i następującego po nim punktu osiowego.

Władztwo jednej spośród planet ustala się tak oto: za dzierżącą jedyne władztwo zostanie uznana ta, która ma najwięcej związków z oboma wymienionymi miejscami (…) ze względu istotne wzajemne układu, a także ze względu na władanie domami, trójkątami, wywyższeniami lub rewirami. (ibid., s. 123)

Jeżeli nie da się wyznaczyć jednego władcy dla obu analizowanych punktów horoskopu:

należy uwzględnić łącznie te [planety], które (spośród wymienionych) mają więcej tytułów do powinowactwa z oboma tymi punktami (…).

***

Powszechne dzisiaj rozumienie almutenu powstało w IX wieku dzięki wkładowi arabskich/perskich astrologów. Godności zhierarchizowano za pomocą systemu punktowego. Almutenem danego elementu horoskopu jest ta planeta, która otrzyma najwięcej punktów. Niezwykle pomocne jest korzystanie z tablic astrologicznych.

Godności podstawowe
władca domicylu 5
władca przez wywyższenie 4
władca troistości 3
władca term 2
władca dekanatu 1

Przykład?

Planeta/oś/punkt arabski położone na 5° Wagi w horoskopie dziennym będą władane przez:

  • Saturna (+4 punkty za wywyższenie, + 3 punkty za władanie troistością znaków żywiołu powietrza, +2 punkty za władanie termami od 0° do 6° Wagi),
  • Wenus (+5 punktów za władanie domicylem),
  • Księżyc (+1 punkt za władanie dekanatem).

Najwięcej punktów, bo aż 9, zdobył Saturn, zatem to ta planeta jest almutenem 5° Wagi. Do powyższej listy większość autorów, zwłaszcza późniejszych, dodałaby Merkurego i Jowisza, jako drugiego i trzeciego władcę troistości (+3 punkty według większości autorów). Kwestia trzeciego władcy troistości jest wyjątkowo kontrowersyjna.

Część autorów przedkłada używanie almutenów nad używanie zwykłych władców znaku. Dla każdego punktu horoskopu (wierzchołków domów, planet, punktów arabskich) wyliczają oni almuteny i to nimi posługują się w trakcie analizy horoskopu. Moim zdaniem to nadużycie, natomiast z pewnością dobrą praktyką jest równoległa analiza władcy (poprzez znak) i almutenu analizowanego elementu horoskopu, zwłaszcza gdy ten pierwszy go nie aspektuje lub jest w fatalnej kondycji. Inni autorzy zupełnie odrzucają koncepcję punktowania godności; do takich należy jeden z praktyków astrologii hellenistycznej, który swoje wątpliwości opisał w artykule Dignity: The Biggest Problem with Late Traditional Astrology.

Praktycy astrologii średniowiecznej chętnie posługują się almutenami tematycznymi (złożonymi), które wyznacza się poprzez znalezienie planety mającej najwięcej godności w jednocześnie kilku lub kilkunastu elementach horoskopu związanych z analizowanym tematem. Najwięcej miejsca temu tematowi poświęcił w swoim podręczniku ’Umar al-Tabari, ale metoda ta była wykorzystywana też przez Bonattiego, Johannesa Schoenera i innych. Więcej o tym w kolejnych notatkach! 🙂

Reklamy

8 komentarzy do “Almuten – czym jest?

  1. Natalny ascendent wypada w Skorpionie, stąd jego klasycznym władcą jest Mars. Władcą horoskopu ustalonym na podstawie 5 punktów hylegialnych ( Słońce, Księżyc, ascendent, syzygia i Punkt Szczęścia ) także jest Mars. Ale ów Mars jest w znaku, dekanacie i dwadzie Wagi. Z tego punktu widzenia byłby kiepskim władcą. Jednak jak spojrzeć na stopnie poszczególnych punktów hylegialnych, to obraz jawi się inny. Mars ma 5 pkt za domicyl i 4 pkt za wywyższenie. Jest w 4 przypadkach władcą troistości ( po 3 pkt), a także ” wywalczył ” 2 pkt za termy. Innymi słowy – zdobył 23 punkty, najwięcej ze wszystkich pretendentów do korony. Jasne, Mars ma swoje ” za uszami” ( z tytułu wygnania), ale brakuje mu także tej mocy, by przeforsować swoje stanowisko. A jak już się za to weźmie, to więcej strat niż zysków ( co by oddawało istotę zachowania Marsa w detrymencie ). Powyższe skłania do postawienia tezy, że na władcę horoskopu ( ustalanego w taki sposób) trzeba patrzeć z różnych perspektyw, bo dostrzec całokształt problemu ( wbrew sugestii, iż zwycięzcy się nie sądzi ). Wydaje się, iż w podobny sposób należałoby oceniać Marsa w przypadku jego retogradacji w horoskopie natalnym.

    • Taki almuten, który rozrabia jak „pijany zając w kapuście”, najwyraźniej nie interesuje się swoją domeną (to dlatego, że Marsowi z sąsiedniego znaku brakuje aspektu z ascendentem).
      Musi sobie zdobywać dobrych pomocników, skoro sam tylko rozrabia. A w znaku Wagi mu o to nie będzie trudno.

    • Dzięki za komentarze!
      Nie wiem, o jakim horoskopie mowa, więc trudno mi się odnieść. Ale pewnie, zwycięzcę ocenić, przynajmniej w astrologii, warto 🙂 No i faktycznie, nad ascendentem będzie takiemu Marsowi trudno władać ze względu na brak aspektu.
      A z retrogradację chętnie pociągnąłbym wątek! Sam jej nie rozgryzłem, całkiem ciekawa wydaje mi się koncepcja Gregory’ego Rozka, który sugeruje, że retrogradacja pokazujące antytezę planety (i tu pada przykład Michała Witkowskiego z Saturnem retro na ascendencie). Zawsze była wymieniana na pierwszych miejscach sposobów osłabienia planet, w renesansie traktowali ją jako osłabienie godności przygodnej planety, natomiast chyba wszyscy autorzy współcześni przemycają w swoich książkach ideę, że retrogradacja zmienia sens planety, a nie (tylko) siłę do działania. Z ciekawostek, Sahl w swoim Wprowadzeniu wymienił różne wzajemne możliwości oddziaływania między planetami (koniunkcje, przenoszenie światła itd.); w 5.11 tłumaczył „zwrot” (the return), jako relację, gdy Księżyc lub inna planeta aplikuje (koniunkcją?) do planety w retro. Zdaniem Sahla planeta w retro zwraca to, co otrzymuje, zatem nie ma mowy o realizacji aspektu. Trochę przewrotnie, nieprawda? Jestem ciekawy zastosowania tego pomysłu w praktyce, bo to coś w opozycji do tego, co poznałem u Frawleya.
      A jak jest według Was? Retrogradacja osłabia siłę planety do działania czy zmienia jej znaczenie? A może i to, i to?

      • Przykładowy Mars jako władca horoskopu natalnego , stanowisko Małgorzaty oraz wyjaśnienia Autora skłaniają do hipotezy, że zwycięzca działa niezależnie od woli człowieka ( ani nepot, ani dyktator), obiektywnie, zgodnie ze swoją naturą, w takim klimacie, w jakim przyszło mu rządzić, z uwzględnieniem całego „dobrodziejstwa inwentarza”. Można to odnieść też do planety w retrogradacji, jednakże tutaj nie brak głosów, iż retrogradująca planeta nie powinna mieć przymiotu władcy horoskopu.

  2. Władcę ASC i MC (chociaż niekoniecznie jest to almuten, bo Mars wydaje się silniejszy) w retrogradacji, można zaobserwować w horoskopie natalnym, który miałeś okazję zobaczyć w ostatniej naszej korespondencji. W tym przypadku retro oznacza, że osoba miała wiecznie pod górę, i w pracy rozumianej jako zatrudnienie, i w karierze, i w kwestiach zdrowia. Tu Jowisz zamiast przypisywanego mu rozwoju, dawał opór otoczenia, przeszkody i błędne wybory.

    • Teraz pytanie, czy to z powodu tego, że Jowisz nie sprawował władzy czy też sprawował, ale był słaby i/lub stanowił swoją antytezę. W kontekście pracy i kariery, można by odpowiedzialność zrzucić na problematycznego Saturna w dziesiątym domu (poza sektą), ale trudno mu przypisać specjalny wpływ na zdrowie w tamtym horoskopie.
      Wracając do pierwszego pytania: czy on (Jowisz) był słaby w swoim działaniu (słabe zdrowie, mała moc przebicia?), czy też działał całkiem sprawnie, ale niezgodnie ze swoją naturą… No i chyba sam się w tym pogubiłem. W wolnym czasie obejrzę fragmentami raz jeszcze wykład Gregory’ego, do jakich wniosków ostatecznie doszedł, bo może nie pamiętam ich dokładnie. W głowie antytezą Jowisza jest Saturn, ale nie wiem, czy dobrze podążam za jego tokiem myślenia.

      • Ciekawe pytanie (czy to z powodu słabości, czy z powodu działania jak własne przeciwieństwo) .. tylko jakim sposobem można to zbadać? czy patrząc na pozycje tych dwóch planet w czasie ważnych życiowych wydarzeń? Jeśli na przykład w chwilach ważnych dla kariery podkreślony będzie Saturn a nie Jowisz … no tak, ale Saturn i tak jest w dziesiątym domu. Trudny orzech do zgryzienia 🙂 ale to dzięki temu astrologia mnie będzie zajmować jeszcze długie lata.

  3. Pingback: Interpretacja almutenu tematycznego (złożonego) | Pod nieboskłonem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s