Astrometeorologia – recenzja książki Biblioteki PTA i astrologiczna analiza czerwcowej ulewy

okladka_II_tomJestem już po ostatnim egzaminie w tej sesji, dlatego postanowiłem wreszcie na spokojnie zapoznać się z książkami, które kupiłem w tym roku. Pierwsza w moje ręce wpadła wydana w 2013 roku przez Polskie Towarzystwo Astrologiczne książka H. S. Greena „Zasady astrometeorologii”. Oczywiście, zupełnie nieprzypadkowo, ponieważ przez Gdańsk przechodziła nawałnica, co widziałem zarówno za oknem, jak i na trójmiasto.pl. Nadarzyła się okazja, by szybko zweryfikować przydatność książki.

Horoskop ostatniej lunacji. 23.06.2013, godz. 13:32:15, Warszawa

Horoskop ostatniej lunacji
23.06.2013, godz. 13:32, Warszawa

Horoskopów, na podstawie których można prognozować pogodę, jest wiele. Zostały one szeroko omówione w cennym wstępie autorstwa Piotra Piotrowskiego. Nie zabrakło w nim również wielu podsumowujących tabeli oraz wprowadzenia podstawowych zasad interpretacji poszczególnych rodzajów horoskopów. Ponieważ ulewa była czymś nagłym, postanowiłem nie cofać się dalej, niż do ostatniej lunacji – pełni Księżyca.

Almutenem stopnia ascendentu, mimo że ten znajduje się w Wadze, jest Saturn. Ten sam, który włada, najważniejszym w astrometeorologii, IV domem. Saturn, zimny malefik, znajduje się w znaku Skorpiona – zimnym i wilgotnym. Co więcej, tworzy opozycję do Punktu Deszczu (4° Byka), co, jak widać, także wpływa na charakter oddziaływania. Księżyc znajduje się w charakteryzującym się umiarkowaniem siedemnastym domu lunarnym, co przekłada się na to, że od czasu pełni nie leje nieustannie, a jedynie, gdy horoskop dnia na to wskazuje… Z tak dominującym Saturnem i obsadą znaków zimnych, nie spodziewałbym się specjalnych upałów do kolejnej lunacji. Od czasu pełni temperatura trzyma się na tym samym poziomie lub spada, co można przeanalizować na wykresach w Serwisie METEO.

Horoskop dnia 25.06.2013, godz. 4:22:48, Warszawa

Horoskop dnia
25.06.2013, godz. 4:22, Warszawa

Powyżej zamieściłem horoskop dnia wspomnianej ulewy – ustawiony na wschód Słońca. Księżyc w końcówce Koziorożca znajduje się w dziewiętnastej stacji księżycowej – Al Baldah – która opisywana jest jako wilgotna (str. 67). Znaczenie Księżyca i Wenus jest podkreślone dzięki tworzonym przez nie aspektom do Punktu Dnia (str. 11 książki), który wypada na 29° Byka i Punkcie Powodzi na 25° Byka. Wenus oczywiście „wywołuje deszcze, od lekkich i przelotnych do ulew (…)” (str. 31). Najściślejszym aspektem (przez paralelę) jest Merkury-Wenus, co także sugeruje zachmurzenie i niezbyt silne (ale jednak, jak na Merkurego przystało) wiatry. Swoją uwagę przyciąga położenie Punktu Deszczu, który znajduje się na czwartym stopniu Koziorożca, czyli dokładnie na descendencie. Jego władca – wspomniany już Saturn – jest w trygonie do Słońca w obrębie znakach wodnych.

Nie wiem, jak w reszcie kraju, ale w Gdańsku zaczęło lać po wejściu Księżyca z suchego (i zimnego) Koziorożca do znaku wilgotnego (i gorącego) Wodnika.

Książka, choć niedługa, w pełni wystarcza do zrozumienia i nauczenia się podstaw astrometeorologii. Autor zachęca do własnych eksploracji tematu – opisuje, w jaki sposób prowadzić notatki (str. 40) i obserwować zależności pomiędzy warunkami atmosferycznymi a uściślającymi się aspektami planet. Ponadto, treść książki została poszerzona również o tłumaczenie rozdziału na temat interpretacji gwiazd stałych w astrometeorologii z książki The Fixed Stars & Constellations in Astrology Viviana E. Robsona. Szczerze polecam jej zakup i zapoznanie się z treścią – publikacja ta poszerza horyzonty o kolejne możliwości zastosowania i działania astrologii.