Umarli w 2016: Muhammad Ali, David Bowie, Leonard Cohen i inni

Koniec roku to czas podsumowań. Niniejszym prezentuję krótkie omówienie trzech horoskopów powszechnie znanych osób, które odeszły od nas w mijającym roku. Pierwotnie planował szerzej opisać aż dziesięć kosmogramów, ale z jednej strony długość notatki zniechęcałaby do przeczytania całości, z drugiej strony nieustannie walczę z deficytami czasu. Po więcej horoskopów odsyłam do Astro-Databanku. Zachęcam również do lektury bloga „De Vita Coelitus Comparanda”, gdzie znajomy opublikował obszerną interpretację horoskopu Umberto Eco, a także horoskopów takich osób jak noblista Dario Fo czy aktor Paolo Poli.

1. Muhammad Ali

Horoskop Muhammada Aliego

Horoskop Muhammada Aliego. Schemat: Flatangle. Źródło: Astro-Databank

Zdobywca złota w Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie (1960 r.), wieloletni mistrz świata wagi ciężkiej w boksie i działacz na rzecz pokoju. Mimo budzącej kontrowersje osobowości (zarozumiałość, nadmierna pewność siebie, liczne związki), był powszechnie ceniony i podziwiany.

Czy w jego horoskopie można odnaleźć astrologiczne świadectwo aż czterech małżeństw?
Pierwsze małżeństwo trwało zaledwie 16 miesięcy, a motywem jego przerwania miał być opór partnerki przed przejściem na islam. Kolejne, zawiązane z siedemnastolatką, było trwalsze i owocne (3 córki i syn), jednak i ono zakończyło się rozwodem. Przyczyną była osiemnastoletnia aktorka i modelka, która jeszcze nim została trzecią żoną, urodziła mu kolejną córkę. Po dziewięciu latach rozeszli się a nasz bohater ożenił się z Yolandą Williams, z którą był aż do śmierci. [źródło: Muhammad Ali uwielbiał piękne kobiety. Był czterokrotnie żonaty]

Tradycyjne teksty astrologiczne podają trzy metody oceny liczby małżeństw: na podstawie położenia głównych sygnifikatorów małżeństwa w znakach zodiaku klasyfikowanych pod względem (1) jakości (kardynalne – liczne małżeństwa; stałe – jedno małżeństwo) lub (2) płodności (płodne znaki – liczne małżeństwa, niepłodne – brak/jedno małżeństwo) oraz na podstawie (3) liczby aspektów aplikacyjnych Słońca w horoskopach kobiet lub Księżyca w horoskopach mężczyzn.

Pierwsza strategia zdecydowanie nie działa w tym horoskopie: zarówno wierzchołek i władca siódmego domu znajdują się w znakach stałych, podobnie zresztą jak Księżyc. Lepsze rezultaty otrzymamy, zwracając uwagę na płodność znaków, w których przebywają główne sygnifikatory małżeństwa. Wierzchołek siódmego domu oraz ważne w horoskopach mężczyzn Wenus i Księżyc znajdują się w Wodniku, a władca siódmego domu (Saturn) w Byku – oba znaki należą do częściowo płodnych (wg V. Robertsona), a dodatkowo Wenus i Saturn położone są w domach kątowych. Również aplikacyjne aspekty Księżyca, do Merkurego, Wenus i Saturna, sugerują trzy poważne związki. Brakuje jeszcze jednej planety? W jej rolę możemy prawdopodobnie wcielić contrantiscion Marsa.

Księżyc od nowiu do pierwszej kwadry ma, choćby zdaniem Ptolemeusza, zwiastować małżeństwo w młodym wieku lub z młodą kobietą. I tak też się stało. O młodym wieku partnerek już napisałem; dodam, że pierwszy ślub miał miejsce ok. 24 r.ż.

Horoskop świetnie pasuje do boksera.
Zdaniem Ptolemeusza jeżeli władzę nad zawodem dzierżą pospołu Merkury i Mars właściciel horoskopu może zostać zapaśnikiem. Faktycznie, zarówno Merkury i Mars są w znakach kątowych względem ascendentu. Merkury jest dominującą planetą w sygnifikacji zawodu: nie tylko znajduje się w znaku kątowym, lecz także wyłania się z promieni słonecznych (phasis), pozostaje w złączeniu z Księżycem i aspektuje Medium Coeli. Znajoma zwróciła uwagę na położenie władcy dziesiątego domu w domu siódmym, komentując, że dało ono zwycięstwo Aliego nad rywalami. Władcą tym jest Wenus – w moich obserwacjach często aktywna w horoskopach sportowców (pamiętacie, że Ptolemeusz wymienia ją, w połączeniu z Jowiszem, jako sygnifikator olimpijczyków?) – tak jest i tu, m.in. dzięki położeniu w znaku i domu kątowym. Mimo że to wieczorna Wenus, jej położenie w dolnej części epicyklu oraz recepcja z zimnym i wyjątkowo suchym Saturnem nie czyni z niej egzaltowanej orędowniczki uniwersalnej miłości spędzającej czas na przemian w drogeriach i filharmonii. Nie artystyczna, a do szpiku kości ludzka Wenus…

 

Śmierć w 2016

Almuten tematu VIII domu

Almuten tematu VIII domu w horoskopie Muhammada Alego

Śmierć w jego horoskopie reprezentowana jest przez Jowisza (władca VIII domu) i Merkurego (almuten tematu VIII domu wg metod Dr. H., Bonattiego i Abu Bakra; patrz: tabela powyżej). Działanie obu planet było wyraźnie podkreślone w czasie śmierci. Jowisz w dyrekcjach prymarnych osiągnął ascendent, natomiast w solariuszu, ponownie jako władca VIII domu, aspektował Słońce (władcę I domu solariusza) i Wenus (profekcyjnego władcę roku). Merkury w dyrekcjach prymarnych aspektował Księżyc, a w dniu śmierci kwadraturą tranzytował ascendent.

Dyrekcje M. Aliego

 

2. David Bowie

Horoskop Davida Bowiego

Horoskop Davida Bowiego. Schemat: Flatangle. Dane: Astro-Databank.

Z życiem tego niezwykle charakterystycznego artysty można zapoznać się dzięki opublikowanym biografiom oraz na Wikipedii. Anglojęzyczne obszerne interpretacje horoskopu znajdziecie na blogu „De Vita Coelitus Comparanda” i w artykule „David Bowie: The King of Cool”, ale możecie również zerknąć na „David Bowie: Outsider in the Mainstream” i notkę na blogu „Heaven astrolabe”.

Nie mogę doczekać się lektury jego biografii. Dlaczego? Otóż Saturn niewątpliwie odgrywa istotną rolę w kształtowaniu jego usposobienia: zgodnie z renesansowymi metodami jest Sygnifikatorem usposobienia, choć technicznie patrząc, Saturn to również almuten figurae i władca ascendentu. Planeta ta jest w koniunkcji i przyjmuje Księżyc, włada Merkurym i Słońcem. Sporo tego. Niemniej interpretacja jest jednak niejasna: z jednej strony znajduje się na wygnaniu i retrogradacji, z drugiej zaś w sekcie i hayz. Być może ta lektura pomogłaby w rozgryzieniu słów kluczowych dla bycia w sekcie i hayz 🙂

Myślę, że przy obserwacji jego niecodziennych kreacji artystycznych, należy mieć na uwadze peregrynującą Wenus. Aspektuje ona ściśle ascendent, dlatego modyfikuje prymarną/pierwszą motywację (ang. prime motivation; Zoltan Mason, Robert Zoller, Demetra George, http://www.skyscript.co.uk/happiness.html#phpm) – Wenus dodaje do niej artystyczne potrzeby i tendencje, dość odmienne od ogólnie przyjętych norm (peregrynacja), ale ostatecznie dobrze odbierane i zbierające dobre owoce (peregrynacja w znaku benefika). Chociaż nie jest położona w znaku kątowym, jej ulokowanie się na Medium Coeli w ścisłym aspekcie z Księżycem dopomogło nadać tym tendencjom wymiar profesji.

Hylegiem w horoskopie, mimo urodzenia dziennego, nie może być Słońce ze względu na położenie w dwunastym domu i znaku. Funkcję tę pełni zatem kątowy Księżyc. Przebywa on w koniunkcji ze swoim dodatkowym władcą troistości i władcą dekanu – Saturnem – dlatego właśnie ta planeta jest jego alkokodenem. Położenie kątowe (57 lat) i trygon z Wenus bez recepcji (8 lat i 8 dni) daje razem 65 lat życia zabezpieczonego przez hylega. David Bowie zmarł mając 69 lat, po 18-miesięcznej walce z rakiem.

Jako że hylegiem jest Księżyc, nie zdziwi wytrwałego czytelnika seria maleficznych wpływów dotykających właśnie to światło w czasie śmierci Bowiego. W dopiero co rozpoczętym solariuszu Księżyc znajdował się w koniunkcji z wyjątkowo maleficzną Ras Alhague (22°40′ Strzelca; głowa Wężownika) – w kwadraturze z węzłami i Jowiszem. W lunariuszu Księżyc jako władca I domu aplikował do Saturna, władcy ósmego (śmierć), bez łagodzącej recepcji. W tym samym czasie progresywny Księżyc uściślał opozycję do urodzeniowego Saturna, zaś urodzeniowy Księżyc odbierał kwadraturę od tranzytującego Marsa (~3°30′ Skorpiona), który jednocześnie był profekcyjnym Władcą Roku (profekcyjny ascendent w Skorpionie). Przy okazji, władca roku położony w XII domu zarówno horoskopu urodzeniowego i solariusza, w natywniku spalony zaś w solariuszu aspektowany przez władcę VIII domu…

 

 

3. Leonard Cohen

Horoskop Leonarda Cohena

Horoskop Leonarda Cohena. Schemat: Flatangle. Dane: Astro-Databank.

Słyszysz „Cohen”, myślisz „muzyk”. Wenus w pierwszym znaku, w prawidłowej odległości od Słońca (zgodnie z sugestiami Bonatti’ego), z aplikacją Księżyca do niej. Wspominałem już niejednokrotnie, że to Wenus z Merkurym jest charakterystyczna dla muzyków. I faktycznie, Wenus jest połączona z Merkurym – władcą Medium Coeli i ascendentu – poprzez antiscion.

Nie wiem, czy wiecie, ale Cohen zaliczył w swoim życiu etap odosobnienia w zakonie buddyjskim i przez wiele lat praktykował zen. Czyż nie pokazuje tego pięknie władczyni dziewiątego domu (religia) – Wenus w Pannie – ulokowana w 12 domu? Koniunkcja z Neptunem stanowi wisienkę na torcie.

Solariusz Leonarda Cohena

Solariusz Leonarda Cohena

Sygnifikatorem śmierci w horoskopie Cohena jest Mars, władca ósmego domu w horoskopie urodzeniowym. W solariuszu tworzył on kwadraturę do Słońca, które jest nie tylko naturalnym sygnifikatorem życia, ale też władcą solariuszowego pierwszego domu. Śmierć nastąpiła, gdy dyrekcyjny ascendent solariusza utworzył kwadraturę z tym tym Marsem. Mało Marsa? W dniu śmierci Mars tranzytował Słońce Cohena trygonem…

Pytania horarne o wynik egzaminu, część III

Niniejszy artykuł jest kontynuacją serii notatek blogowych poświęconych analizie horoskopów horarnych dotyczących powodzenia na egzaminach. Zanim zaczniesz lekturę, zapoznaj się z poprzednimi częściami: pierwszą – wprowadzającą do tematu, oraz drugą – podsumowującą metodę oraz prezentującą trzy horariusze.

***

4. Czy zdałem kolokwium?

czyzdalem2Pytanie zostało zadane kilka godzin po napisaniu przez kwerenta ważnego kolokwium. Zżerała go ciekawość, co skłoniło go do sformułowania pytania. Wenus, która jako władca ascendentu reprezentuje kwerenta, położona jest w znaku ludzkim (Bliźnięta), w swoich termach w IX domu. Potwierdza to fakt dość starannego przygotowania kwerenta do egzaminu.

Czy udało mu się osiągnąć cel, czyli zdać egzamin? Odpowiedzi poszukujemy w dziesiątym domu horariusza. Na Medium Coeli znajduje się kojarzony z honorami Syriusz (14°16′ Raka). Władcą dziesiątego domu jest Księżyc, dlatego Luna w tym horoskopie, poza pokazywaniem ciągu wydarzeń, spełnia rolę sygnifikatora potencjalnego powodzenia. Chociaż nie przyjmuje ona sygnifikatora kwerenta (Wenus nie przebywa w żadnej z godności Księżyca; bardziej tradycyjne podejście), to Księżyc, zgodnie z metodologią Frawleya, „kocha” kwerenta, zatem może oznaczać sukces. Nadal eksperymentuję z koncepcjami recepcji, pomiędzy tradycyjnym a J. Frawleya. W przypadku relacji interpersonalnych skłaniam się do interpretacji Frawleya, w pozostałych – nadal badam temat.

Sygnifikatorem kwerenta może być również Saturn, almuten ascendentu, ponieważ przebywa on w pierwszym domu oraz jest bardzo ważną planetą w natywniku kwerenta. Chociaż Saturn również nie jest przyjęty przez Księżyc (natomiast Księżyc przebywa w termach Saturna! – jak chciałby Frawley dla pozytywnego rezultatu), to planeta ta tworzy koniunkcję z najbardziej pomyślną gwiazdą stałą, Spiką (24°02′ Wagi)!

Pytanie zadane jest w czasie przeszłym, dlatego warto przyjrzeć się lepiej nie aplikacyjnym, a separacyjnym aspektom Księżyca. Ostatnim tworzonym aspektem był sekstyl z Jowiszem, z wzajemną recepcją. Możemy potraktować to jako bardzo pomyślne świadectwo pomyślności na kolokwium.

Rezultat: kwerent zdał kolokwium.

 

5. Czy zdałem egzamin?

To kolejny horoskop z pytaniem o los napisanego już testu sprawdzającego wiedzę, tym razem pierwszego terminu poprawkowego ważnego egzaminu. Kwerenta reprezentuje Jowisz w Bliźniętach. Prawdopodobnie jego wiedza nie jest jeszcze dobrze ugruntowana; mimo że sygnifikator kwerenta znajduje się w znaku ludzkim, to jednak peregrynuje w znaku swojego wygnania. Mimo to da z siebie wszystko, o czym świadczy położenie w domu kątowym i dobra relacja względem Słońca.

Sam egzamin sygnifikowany jest przez władcę IX domu – Merkurego. Chyba nie trzeba dodawać, że był drobiazgowo szczegółowy? 🙂

Pytanie dotyczy jednak powodzenia na napisanym już egzaminie. Należy zatem przyjrzeć się bliżej dziesiątemu domowi. Znajduje się w nim wywyższony Saturn, który może wskazywać na problemy z osiągnięciem celu czy pewne opóźnienia.  Władcą dziesiątego domu jest peregrynująca Wenus. Skoro sama peregrynuje, trudno jej przyjmować gości. Sprawia to, że mimo iż oba sygnifikatory kwerenta są w jej godnościach (Jowisz w termach Wenus; Księżyc w troistości Wenus), to recepcja jest utrudniona. Z drugiej strony Wenus reprezentująca osiągnięcie celu, zgodnie z metodą Frawleya, „bardzo lubi” kwerenta, bo znajduje się w troistości i termach Jowisza.

Jak wynika z poprzedniego przykładu, bardziej istotny dla oceny osiągów na napisanym już egzaminie jest separacyjny aspekt Księżyca niż aplikacyjny. Księżyc separuje od sekstylu z Merkurym, który nie wnosi wiele do oceny horoskopu.

Rezultat: Kwerent nie zdał egzaminu. Powodzenie osiągnął dopiero na kolejnym terminie poprawkowym, co również pokazuje horoskop horarny: Wenus jest tuż przed wejściem do swoich term, co sprawia, że niebawem będzie mogła przyjąć sygnifikatory kwerenta. Dodatkowo, kolejnym aspektem Księżyca jest kwadratura z wywyższonym Saturnem przebywającym w dziesiątym domu. Pokazuje to sukces osiągnięty z opóźnieniem i okupiony dodatkowym wysiłkiem, który musiał podjąć kwerent w trakcie nauki przed kolejnym terminem poprawkowym.

 

6. Czy on mnie obleje?

czymnieobleje

Pytanie zadane w niezwykle silnych emocjach. Pytająca była przekonana, że egzaminator jej z wielu powodów, w tym światopoglądowych, nie znosi i będzie chciał ją oblać. Horoskop postawiony na czas zrozumienia przeze mnie pytania. Chociaż horoskop jest problematyczny do interpretacji ze względu na położenie osi w końcowych stopniach znaku zodiaku, postanowiłem go opublikować ze względu na ciekawe rozwiązanie.

Zarówno kwerenta i potencjalny sukces na egzaminie reprezentuje w tym horoskopie peregrynujący Merkury. Trudno mówić o powodzeniu na egzaminie, gdy widzi się planetę grającą najważniejszą rolę w horoskopie w tak tragicznej kondycji: peregrynacji, retrogradacji i spaleniu.

Sahl bin Bishr uważał, że jeżeli ta sama planeta sygnifikuje kwerenta i kwezytora (rzecz, o którą pyta kwerent) to pozytywnego rezutatu możemy spodziewać się w dwóch sytuacjach [Works of Sahl and Masha’allah, s. 73]:

  1. Planeta ta jest przyjęta, tj. aspektowana przez planetę sprawującą nad nią władztwo poprzez domicyl lub wywyższenie.
  2. Księżyc wolny od wszelkich uszkodzeń aplikuje do tej planety.

W powyższym horoskopie Merkury nie jest aspektowany ani przez Saturna (domicyl) ani Marsa (wywyższenie). Również Księżyc nie aplikuje do Merkurego. Nie zatem mowy o osiągnięciu celu, jakim jest zdanie egzaminu.

Rezultat: Kwerent zemdlała w trakcie egzaminu (spalony Merkury?). Ściśle odpowiadając na pytanie, egzaminator jej nie oblał (nic się nie stało – Księżyc w próżnym kursie), a mimo to nie zdała egzaminu. Drugi termin egzaminu zaliczyła, ale tego dotyczy już inny horoskop…

 

Pytania horarne o wynik egzaminu, część II

Poniższy artykuł jest kontynuacją grudniowego artykułu „Pytania horarne o wynik egzaminu, część I”, w którym poruszyłem temat sygnifikatorów. Przyjmuję następujące sygnifikacje:

  • Pierwszy dom – kwerent, stan jego wiedzy.

Im więcej godności esencjonalnej, tym większy stan wiedzy. Im więcej godności przygodnej, tym łatwiej z niej korzystać.

  • Dziewiąty dom – egzamin, proces nauki, naukowcy.

Dobry stan dziewiątego domu i przychylne aspekty z sygnifikatorem kwerenta mogą świadczyć o dobrych materiałach do nauki i łatwości w zdobywaniu wiedzy. Niemniej, rzadko tego dotyczą pytania horarne. Dom dziewiąty reprezentuje również sam egzamin jako wydarzenie. Nie można zapomnieć, że to również dom uczonych.

  • Dziesiąty dom – sukces na egzaminie.

O wielkim sukcesie świadczy dobry stan władcy dziesiątego domu, który aspektuje i jest w recepcji wzajemnej z sygnifikatorem kwerenta.

 

***

 

  1. Czy dostanę się na egzamin w terminie „zerowym”?

Kwerenta reprezentuje Merkury, który nie dość, że peregrynuje w znaku swojego wygnania i upadku, to jeszcze porusza się ruchem wstecznym. Możliwość pisania egzaminu w terminie zerowym można rozumieć jako sprawę:

  1. Domu dziewiątego –  egzamin jako wydarzenie. W horoskopie brak aplikującego aspektu pomiędzy sygnifikatorem kwerenta (Merkury, Księżyc) a sygnifikatorem egzaminu (władca IX domu, Mars), co świadczy o tym, że nie będzie miała możliwości pisania „zerówki”.
  2. Domu dziesiątego lub jedenastego – opcjonalne poszukiwanie pozytywnych przesłanek, gdzie dziesiąty dom rozumiany jest jako sukces (aby dostać się na tenże termin egzaminu, należało zdać bardzo dobrze kolokwia) lub nadzieje. Horoskop nie dostarcza żadnych istotnych pozytywnych przesłanek.

Rozwiązanie: Studentka (kwerent) nie dostała się na egzamin w terminie zerowym, ponieważ nie otrzymała wystarczającej liczby punktów z kolokwiów. Warto dodać, że egzamin zaliczyła w pierwszym terminie, co na tle roku było bardzo dobrym wynikiem.

 

2. Czy zdam egzamin?

Czyzdam1Kwerenta reprezentuje peregrynujący Mars w Wodniku. Obawia się on (Saturn na ascendencie), że nie zda, ponieważ z powodu wielu innych terminów zaliczeń, nie miał czasu, by należycie przygotować się do tego egzaminu. Jego stan wiedzy jest niewielki (Mars peregrynuje), opiera się głównie na przerobionych pytaniach z zeszłych lat.

„Czy zdam?” to pytanie dotyczące dziesiątego domu horoskopu. Na Medium Coeli znajduje się niezwykle pomyślna gwiazda stała – Regulus (0°02′ Panny)! Władca dziesiątego domu – Merkury – przyjmuje Marsa w znaku swojej troistości (Merkury jest nocnym władcą troistości żywiołu powietrza) i poprzez antiscion aspektuje ascendent.

Rezultat: kwerent zdał  egzamin na bardzo dobrą ocenę, ponieważ test bazował na pytaniach z poprzednich lat (natura Księżyca, wł. IXd, zwiastuje na powtarzalny charakter egzaminu?).

 

3. Czy on zda egzamin?

Czyzda1Kwerent pyta, czy jego znajomy (dom VII) zda egzamin. Jest to osoba zawsze poświęcająca się nauce i rzetelnie przygotowana do egzaminów. Tak było i tym razem, o czym świadczy silna esencjonalnie Wenus, która przebywa w swoim domicylu i troistości.

Czy dziesiąty dom powinniśmy derywować? Trudno mi na razie jednoznacznie odpowiedzieć, zatem obserwuję szczególnie uważnie zarówno Merkurego (władca radykalnego X domu) i Jowisza (władca derywowanego X domu). Księżyc przenosi światło od Merkurego (sukces) do Wenus (znajomy), a pomiędzy sygnifikatorami zachodzi recepcja (Wenus w termach Merkurego; Merkury w troistości i dekanacie Wenus). Jowisz w sekstylu z descendentem.

Rezultat: znajomy zdał egzamin.

Saturn w Strzelcu a praktyka astrologii horarnej

Mirosław Czylek na swoim fanpage’u świetnie zilustrował moje podejście do najpopularniejszych artykułów i wykładów o ingresach planet do kolejnych znaków zodiaku.

Niepokoi Was, że nie zamieściłem, w przeciwieństwie do innych astrologów, diagnozy dotyczącej Saturna w Strzelcu? Niesłusznie. Rzecz tak się ma, że po prostu nie chcę Wam po raz n-ty pisać o „weryfikacjach” związanych z nauczycielami, mądrością, religiami, czy wiedzą, by tworzyć kalki za kalką. Przecież doskonale wiecie, że pisanie o Saturnie w znakach przypomina astrologię gazetową, tyle tylko, że zamiast „horoskopu tygodniowego” mamy dwanaście odcinków, dostępnych w ciągu 28-29 lat.

Z perspektywy astrologii urodzeniowej, czas tranzytu Saturna przez znak Strzelca oznacza pierwszy powrót Saturn dla osób urodzonych 17.11.1985 – 14.02.1988 oraz 10.06.1988 – 12.11.1988. Nie będę jednak tego tematu szerzej rozwijać. Zainteresowanym szczerze polecam artykuł „Five Tips for Interpreting the Saturn Return” Chrisa Brennana i „Saturn Returns and Sect” Lelsy Schalm.

Tematem rzadko poruszanym, a według mnie naprawdę wartościowym, jest realizacja planety w znaku w horoskopach horarnych. Byłoby fantastycznie, gdyby fora dyskusyjne były przestrzenią, w której astrolodzy dzielą się między sobą przykładami rozwiązanych horariuszy i razem uczą się, jak wyglądają i jak zachowują się osoby reprezentowane przez planetę w znaku itd.

Podstawowe godności planet w Strzelcu. Fragment tabeli przygorowanej przez Gregory'ego Rozka dla Polskiego Towarzystwa Astrologicznego.

Podstawowe godności planet w Strzelcu.
Fragment/modyfikacja tabeli stworzonej przez Gregory’ego Rozka dla Polskiego Towarzystwa Astrologicznego

Saturn jest dodatkowym (trzecim) władcą troistości znaków żywiołu ognia, włada termami w przedziale 21°00′ – 25°59′ Strzelca oraz ostatnim dekanatem tego znaku, z czego płynie wniosek, że godnych zachowań osób reprezentowanych przez Saturna, możemy spodziewać się raczej dopiero w pytaniach zadanych w styczniu 2017 roku, kiedy to Saturn będzie w swoich mniejszych godnościach: termach i dekanacie. Dlaczego nie wcześniej, skoro wspomniałem o władaniu troistością? Niedawno natrafiłem na bardzo ciekawą dyskusję na forum SkyScript „Lee Lehman on participating Triplicity rulers, w której nie tylko Lee Lehman, lecz także użytkownicy forum, doszli do wniosku, że dodatkowy władca troistości nie działa w horoskopach horarnych. Oznacza to, że jeżeli jedyną godnością planety w danym znaku zodiaku jest bycie dodatkowym władcą troistości, można pominąć ten fakt i traktować ją jako planetę peregrynującą. Ponadto, jeżeli zastosować opisy gwiazd stałych dane przez Williama Lilly’ego przy okazji omawiania ich koniunkcji z sygnifikatorem usposobienia, warto zwrócić uwagę na koniunkcję Saturna z Antaresem w okolicy 9°59′ Strzelca (druga połowa grudnia 2015). Gwiazda ta ma być podkreślona w przypadku pochopnych, zachłannych i nieustępliwych osób, destruktywnych dla samych siebie przez swój upór. [„Sygnifikator usposobienia. Analiza technik angielskich astrologów okresu renesansu i ich praktyczne zastosowanie”, s. 15]

Bardziej współczesny autor, Ebenezer Sibly (1751 – 1800) na potrzeby zarówno astrologii horarnej i urodzeniowej w swoim „A new and complete illustration of the celestial science of astrology: or, The art of foretelling future events and contingencies” tak oto opisał Saturna w Strzelcu:

Saturn w Strzelcu zwykle daje pełny wzrost, brązowe włosy, ciało bardzo proporcjonalne/stosowne i przyzwoite /conformable and decent/, kompleksję nie bardzo na opak; usposobienie wystarczająco uprzejme, [jednak – przyp. mój] nie kurtuazyjne, ale umiarkowanie skromne, rzadko wylewne, ale trochę choleryczne i w żaden sposób nie zdolne znieść zniewagi, lecz zarazem chcące dobra dla wszystkich, a czasami też skłonne to ustępowania; pochopnie składa takie obietnice, które nie mogą być dogodnie zrealizowane bez szkód; prawdziwie oddany przyjaciel dla swych przyjaciół, litościwy dla wrogów.

***

Saturn, planeta peregrynująca (z pominięciem ostatniego dekanatu Strzelca) w znaku zmiennym, jako sygnifikator finansów lub czyjejś własności nie zapowiada, by były one stabilne i na godnym poziomie.

Planeta ta może także dawać niefortunne werdykty w przypadku pytań dotyczących płodności zadanych w pierwszej połowie października 2015 (od 9.10.2015). W tym czasie Saturn będzie tworzył kwadraturę do Wenus położonej w niepłodnym znaku Panny. Oczywiście należy wziąć pod uwagę kondycję piątego domu i jego władcy, a także aspekty tego ostatniego. Ogólna konfiguracja planetarna jest mniej istotna niż sygnifikatory wynikające z domów horoskopowych.

Richard Saunders (1613 – 1692) uważał, że Saturn jako sygnifikator choroby reprezentuje choroby z nadmiaru przede wszystkim czerwonej żółci, ale też w mniejszym stopniu melancholii (czarnej żółci) i flegmy; choroby niezwykle poważne i trudne do wyleczenia.

0°00′ – 11°59′ Strzelca – gorący w 3°, suchy w 4°
12°00′ – 29°59′ Strzelca – gorący w 4°, suchy w ekstremum 4°

Terapia powinna być jego zdaniem wdrażana w trakcie godziny planetarnej Wenus lub Księżyca, z ascendentem i Księżycem w znakach wodnych. [Richard Sauders, The Astrological Judgement and Practice of Physick, s. 124-125]

Czekam na Wasze komentarze! Dajcie znać, jak w Waszej praktyce realizuje się Saturn w Strzelcu. Jak wyglądają i jak zachowują się osoby przez niego reprezentowane? Gdzie znaleźliście zgubione przedmioty sygnifikowane przez niego w horariuszach? Jak realizuje się jako sygnifikator innych domów?